Zdumiewające, jak historia, w szczegółach tylko różna, często się powtarza.
Nowy rok szkolny na nowych zasadach. Zgodnych nie z wolą obywateli, ale wcielających w życie idee osób odpowiedzialnych za ten resort. Resort – zgodnie z nazwą – mający być służba dla sprawy. Wiadomo, zamiast nastawione na relacje „wychowania do życia w rodzinie” zacieśniająca przestrzeń spojrzenia na bogactwo drugiego człowieka „edukacja zdrowotna”. Zamiast przedmiotu o nazwie „historia i teraźniejszość” – „edukacja obywatelska”. Historia nauczycielką życia, ale ona jest zbyt mądra i nie daje się na byle co nabrać. No i ten kolejny etap zamachu na lekcje religii w szkole...
Czytam, że w samej diecezji radomskiej pracę straciło ok. 100 katechetów. Do tego ok. 40 przeszło na emeryturę... Szybka w sumie zmiana nie pozostawia im czasu na przekwalifikowanie się. Ale takie problemy dla rewolucjonistów nie mają znaczenia. Wiadomo, jak rewolucja, muszą być jej ofiary. A potem, jak już rewolucja zwycięży będzie, zgoda, harmonia, uśmiech i świetlana przyszłość. Naiwne mrzonki rewolucjonistów są niezmienne...
Czytam ostatnio nieco bardziej wnikliwie Apokalipsę (dotychczasowe owoce tej lektury starałem się spisać w ciągle tworzonym cyklu Apokalipsa dziś). Być może wielu nie zdaje sobie z tego sprawy, ale wyłaniający się z niej obraz prześladowań dotykających chrześcijan tamtego kręgu kulturowego ma przede wszystkim wymiar ucisku ekonomicznego. Jesteś chrześcijaninem – wykonywanie części zawodów jest dla ciebie zamknięte albo przynajmniej mocno utrudnione. Nie przez jakieś cesarskie nakazy, ale pogańskie obyczaje. Przedstawiciele różnych zawodów stowarzyszeni byli w cechach, a te, między innymi, miały swoje bóstwa opiekuńcze. Które należało w odpowiedni sposób czcić. Chrześcijanie, wiadomo, wierząc w Jednego Boga i Jego Syna, Jezusa Chrystusa, z tego się wyłamywali. Zwłaszcza gdy pojawiały się jakieś trudności dla branży, to ich czyniono odpowiedzialnymi za brak przychylności bogów...
Czy dziś w naszym kręgu kulturowym nie jest podobnie? Zagłodzić katechetów, zagłodzić Kościół... Od lat pojawiają się też naciski na przedstawicieli zawodów medycznych. Lekarz musi, musi właściciel apteki... Nie, nie leczyć: uczestniczyć w procederze zabijania życia nienarodzonych, w promowaniu antykoncepcji. A jak się nie podoba, to zmień zawód, wybierz inne pole działalności...
W ten sposób szykanowania wierzących wpisują się też próby zamykania im ust. Morze rzadziej w Polsce, ale w Europie... Jesteś urzędnikiem, nauczycielem, pracownikiem takiej czy innej firmy – nie ujawniaj swoich chrześcijańskich przekonań. Choć nie ma to najmniejszego wpływu na wykonywaną przez ciebie pracę. Nie ujawniaj i już. To nieważne, że jako obywatel masz swoje prawa: masz wspierać popieraną przez nas ideologię albo w najgorszym wypadku milczeć. A jak nie, to szukaj pracy gdzie indziej...
Nic nowego, prawda? Diabelskie metody walki z tymi, którzy na serio traktują swoją wiarę w Chrystusa ciągle te same. Marchewka (kuszenie zyskami za postawy niemoralne), kij (nie będziesz miał z czego żyć, dopadną cię). Ale to się skończy. To tylko czas próby...
aktualna ocena | |
głosujących | |
Ocena |
bardzo słabe |
słabe |
średnie |
dobre |
super |
Inauguracja: 31 sierpnia 2025 roku koncertem w Kościele św. Józefa w Chorzowie.