wiara.pl

info

Bortnowska: W obronie godności jednostki

dodane 2009-09-23 17:21

PAP |

Wyrok sądu w sprawie wytoczonej "Gościowi Niedzielnemu" przez Alicję Tysiąc został wydany w obronie godności osobistej i przeciwko krzywdzie jednostki - oceniła w środę przewodnicząca rady Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka Halina Bortnowska.

Dodała, iż orzeczenia sądu nie można traktować jako ograniczenia wolności słowa. "Wolność słowa zostałaby naruszona, gdyby sąd zakazał wypowiadania ogólnych opinii, w tym przypadku natomiast nastąpiło bezpośrednie odwołanie do konkretnej, wymienionej z nazwiska osoby" - powiedziała PAP Bortnowska.

W środę sąd w Katowicach zdecydował, że "Gość Niedzielny" ma przeprosić Alicję Tysiąc i wypłacić jej wspólnie z wydawcą - archidiecezją katowicką - 30 tys. zł zadośćuczynienia. Kobieta pozwała redaktora naczelnego i wydawcę "Gościa Niedzielnego" za sformułowania zawarte w serii artykułów na jej temat. Jak mówiła w sądzie, najbardziej uraziły ją sformułowania, że otrzymała odszkodowanie za to, że nie pozwolono jej zabić własnego dziecka. Uważa też, że "Gość Niedzielny" bezprawnie ingerował w jej życie prywatne, sugerując, że nie chciała swojego dziecka.

Zdaniem przewodniczącej rady Fundacji Helsińskiej, wyroku nie można określić jako przesadny, bo "wyrządzona krzywda powinna zostać naprawiona".

"Odrębnym problemem jest w naszym kraju styl i forma debaty na tematy trudne" - zaznaczyła Bortnowska. Jak wyjaśniła, nadal zbyt często również przez stronę kościelną jest używany język konfrontacyjny, niepasujący do misji apostolskiej Kościoła.

"Byłoby lepiej, gdyby choć pewna cząstka tej energii z ideologicznej debaty w naszym kraju została użyta w celu pomocy ludziom w trudnej sytuacji, niewidzącym wyjścia poza aborcją" - powiedziała.

«« | « | 1 | » | »»

Wykop

TAGI | BORTNOWSKA, GOŚĆ NIEDZIELNY, ODSZKODOWANIA, PROCES, TYSIĄC, WYROK

Przeczytaj komentarze | 5 | Dodaj swój komentarz »

Śledzenie dyskusji...

Najwyżej oceniane:

Ocena: 4 Głosów: 4 WP 2009-09-23 17:55
Niezalogowany użytkownik Byłoby lepiej, aby HFPC zaczęła- zgodnie z nazwą -bronić praw człowieka tam gdzie są łamane (np. Korea Pn., Chiny, Czeczenia, Indie - vide pogromy Katolików, podobnie Sudan) zamiast angażować się w lewicowe, ideologiczne zwalczanie i agresję wobec kościoła Katolickiego - także w Polsce.
Ocena: 2 Głosów: 2 Neon 2009-09-27 09:12
Niezalogowany użytkownik Czasami trzeba powiedzieć ostro i prawdę a nie owijać w bawełnę. Chrześcijaństwo to nie "polityka miłości". To twarda prawda życia.
Ocena: 0 Głosów: 0 Nick 2009-10-05 10:14
Niezalogowany użytkownik Aborcja to zło i trzeba je nazywać po imieniu.
Ale to Bortnowska ma rację. Zamiast surowych i być może niekiedy słusznych ocen moralnych, trzeba się skupić na pracy z ludźmi, którzy pomimo tego, że chcą, to nie potrafią sobie sami poradzić z przestrzeganiem przykazań.

Ten głos pokazuje jeszcze jedno: że w nurcie myśli katolickiej możliwe są różne opinie na ten sam temat. Gość racji nie ma, bo uznał, że można nazywać morderstwem sytuację AT, która nikogo nie zabiła i w ślad za tą nieprawdziwą informacją sędziów ETPC porównywać do zbrodniarzy z Auschwitz. Ten pogląd nie ma żadnego uzasadnienia, pomimo tego, że prawo do życia jest święte.

Obrona prawa do życia metodami przeczącymi racjonalności jest żenująca. Dyskusja prowadzona przez GN znalazła się w takim punkcie, w którym stawia się znak równości pomiędzy obroną niesłusznego stanowiska Gościa i słuszną ze wszech miar obroną życia. Czy można uzasadnić postępowanie w obronie życia, które przeczy prawdzie czymś więcej niż zwykłą ideologią? Czy droga ku życiu nie jest tożsama z prawdą? (J 14,6)
Ocena: 0 Głosów: 0 ~caritas est 2009-09-24 20:57
Niezalogowany użytkownik Chrześcijanin powinien mówić językiem miłości a nie nienawiści. Dotyczy to zarówno autorów tekstów w Gościu niedzielnym, jak i piszących komentarze na tej stronie.

wszystkie komentarze >

Pobieranie...