Kobiety w Malawi chcą nosić spodnie!

Kilka tysięcy kobiet zgromadziła w piątek manifestacja kobiet w Malawi, w południowo-wschodniej Afryce, domagających się prawa do noszenia spodni i protestujących przeciwko niedawnym atakom na panie, które nie były - zdaniem napastników - odpowiednio ubrane.

Ostatnich ataków na kobiety w stolicy, Lilongwe, i drugim mieście kraju, Blantyre, dopuścili się m.in. uliczni sprzedawcy; napastnicy zdzierali ubranie z kobiet noszących spodnie, szorty albo krótkie spódnice.

W czwartek prezydent Malawi Bingu wa Mutharika oficjalnie zaprzeczył, jakoby namawiał ulicznych sprzedawców i młodych chuliganów do atakowania kobiet. "Każda kobieta i każda dziewczyna ma prawo nosić, co tylko chce" - oświadczył w publicznym radiu.

Manifestantki w Blantyre, ubrane w białe koszulki i spodnie, miały transparenty, na których napisano: "Sprzedawcy, dziś u was kupujemy, a jutro nas rozbieracie?". Do protestu przyłączyło się wielu członków rządu i przedstawicieli opozycji. Swoją solidarność z demonstrantkami wyraziła też wiceprezydent Joyce Banda, która jednak stawiła się na wiecu w długiej białej sukni.

W tym głęboko konserwatywnym kraju za dyktatury Hastingsa Kamuzu Bandy, do 1994 roku, kobiety miały zakaz noszenia spodni i krótkich spódnic, a mężczyźni - długich włosów.

Ataki na kobiety w spodniach zdarzały się w ostatnich latach także w Kenii, RPA i Zimbabwe.

«« | « | 1 | » | »»
Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg

Reklama

Reklama

Kalendarz do archiwum

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
26 27 28 29 30 1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
31 1 2 3 4 5 6
10°C Sobota
wieczór
7°C Niedziela
noc
5°C Niedziela
rano
10°C Niedziela
dzień
wiecej »