Jemeńskie siły bezpieczeństwa udaremniły zamach bojowników powiązanych z Al-Kaidą na bazę lotniczą Al-Anad na południu kraju - poinformował w sobotę przedstawiciel wojska. Baza ta służy też wojskom USA do przeprowadzania ataków na islamskich rebeliantów.
Samochód wyładowany materiałami wybuchowymi dostrzeżono przy bramie bazy, w prowincji Lahidż.
"To był zaplanowany zamach samobójczy. Siły bezpieczeństwa aresztowały dwóch mężczyzn znajdujących się w samochodzie. Pojazd był wyładowany materiałami wybuchowymi i pociskami przeciwpancernymi" - powiedział przedstawiciel jemeńskich sił bezpieczeństwa, pragnący zachować anonimowość.
Z bazy Al-Anad korzystają zarówno wojska jemeńskie, jak i USA, które przeprowadzają stamtąd ataki na bojowników Al-Kaidy w całym kraju, głównie przy użyciu samolotów bezzałogowych.
Siły jemeńskie od kilku miesięcy prowadzą ofensywę przeciwko Al-Kaidzie, która wcześniej przejęła kontrolę nad znaczną częścią południa kraju, korzystając ze słabości władzy centralnej.
Walkę z islamskimi rebeliantami czynnie wspierają USA. Waszyngton uważa aktywną w Jemenie Al-Kaidę na Półwyspie Arabskim (AQAP) za jedną z najbardziej niebezpiecznych filii tej organizacji terrorystycznej.
Mężczyzna, który ukradł czaszkę, zalewał ją betonem. Specjaliści próbują obecnie wydobyć relikwię.
Krzyż został celowo ścięty, a następnie wrzucony do wąwozu...
Abp Tomasz Grysa dotychczas reprezentował papieża m.in. na Madagaskarze, czy Seszelach.