Zamordowanie premiera Serbii Zorana Djindjica będzie miało konsekwencje dla całej Europy - uważa arcybiskup Belgradu Stanislav Hocevar. Jego zdaniem najważniejszym zadaniem rządu po śmierci Djindjica jest kontynuacja zapoczątkowanej przez niego polityki reform.
W wywiadzie dla katolickiego radia "Domradio" w Kolonii abp Hocevar przypomniał, że region Bałkanów stanowi pomost między Wschodem a Zachodem. Jego zdaniem po zamordowaniu premiera Serbii "znaleźliśmy się w niezwykle delikatnej sytuacji, nie tylko mieszkańcy kraju, ale i cała Europa". - Djindjic reprezentował nadzieje na odnowę całych Bałkanów - powiedział abp Hocevar i dodał: - Był człowiekiem wielkiej siły i mądrości. Djindjić, pierwszy od ponad 50 lat niekomunistyczny i niesocjalistyczny premier Serbii, zmarł w środę 11 marca w szpitalu w wyniku ran postrzałowych odniesionych w zamachu.
Jedynym rozsądnym wyjściem w sytuacji zagrożenia kraju jest przebaczenie i pojednanie.
Ta inwestycja "zapewni Izraelowi przewagę w powietrzu na dziesięciolecia".
Zaczynamy pracę nad konstytucją nowej generacji roku 2030 - podkreślił Nawrocki.
Napastnicy zarzucali pasterzom, że są informatorami dżihadystycznej.
Zgromadzeni na niedzielnych uroczystościach uhonorowali dziennikarza długimi owacjami.