"Fakt, że wciąż niemożliwe jest osiągnięcie jedności wiary, co jest warunkiem wstępnym wspólnego kultu, rzuca cień na radość tego święta i wielce nas zasmuca" - napisał Patriarcha Konstantynopola Bartłomiej I w przesłaniu skierowanym do Jana Pawła II z okazji uroczystości świętych Piotra i Pawła.
Patriarcha podkreślił jednocześnie, że "otuchą napawają istniejące więzy pokoju i miłości, które są koniecznym fundamentem postępu dialogu teologicznego między dwoma Kościołami". Bartłomiej I wyraził przekonanie, że wszyscy muszą zrozumieć, że "osobne ścieżki różnych wyznań chrześcijańskich prowadzą do impasu". "Zapewniamy Waszą Świątobliwość o naszej braterskiej miłości, w posłuszeństwie prawdzie i o naszym gorącym umiłowaniu płynącym prosto z serca, a także wyrażamy zarazem pragnienie, by Pan pozwolił, abyśmy za wstawiennictwem Apostoła Piotra, byli «niby żywe kamienie budowani jako duchowa świątynia, ażeby stanowić święte kapłaństwo, dla składania duchowych ofiar, przyjemnych Bogu przez Jezusa Chrystusa (1 P 2, 5)»", napisał Bartłomiej I. Jak podkreślił Patriarcha Konstantynopola, z tą właśnie nadzieją wysłał do Rzymu delegację na uroczystości świętych Piotra i Pawła. Bartłomiej I przekazał Papieżowi najlepsze życzenia i wyrazy szacunku.
Był też oskarżony o kierowanie siatką powiązaną z izraelskim wywiadem.
Słowa, które najlepiej opisują pontyfikat Franciszka to: czułość, ubodzy oraz synodalność.
CNN: Nie można wierzyć nawet w jego wypowiedzi dot. podstawowych kwestii.
Jest porozumienie i wspólny kierunek - napisał europoseł Adam Bielan po spotkaniu.
Tak wynika z wewnętrznej notatki Nigeryjskiej Służby Celnej (NCS).