Dziś wielkie uwielbieniowe rekolekcje w Warszawie. Weźmie w nich udział blisko 60 tys. osób.
Tuż przed godz. 8 otworzyły się bramki Stadionu Narodowego, gdzie dziś odbędą się całodniowe rekolekcje z ugandyjskim charyzmatykiem ks. Johnem Bashoborą. Chociaż przed stadionem czekał spory tłum, wszyscy spokojnie zajmują swoje miejsca. Do sektorów kierują uczestników wolontariusze. Oni tez pomagają starszym osobom odnaleźć właściwe sektory, miejsca oraz pokonać strome stadionowe schody. Z głośników płyną organizacyjne informacje dla wchodzących. Na płycie stadionu stoją 15-metrowy krzyż i ołtarz w kształcie serca, z wychodzącymi dwoma promieniami: białym i czerwonym. Reszta stadionowej płyty zastawiona jest krzesełkami. Przygotowano też dwa namioty, gdzie będzie można nakarmić lub przewinąć dzieci. Zgodnie z wolą organizatorów najbliższe miejsca ołtarza zarezerwowane są dla osób niepełnosprawnych i rodzin z małymi dziećmi.
W sobotę w stołecznych kościołach ustawiły się długie kolejki przed konfesjonałami. To efekt apelu organizatorów rekolekcji, by na rekolekcje przybyć już pod odbytej spowiedzi. Wprawdzie każdy, kto będzie chciał przystąpić do sakramentu pokuty na stadionie, nie będzie miał z tym problemu, jednak ze względu na dużą liczbę pielgrzymów i rozkład konferencji, spowiadanie większej rzeszy penitentów byłoby organizacyjnie trudne.
Otwarte są już kaplice adoracji: w Galerii i Biznes Klubie. Przez cały czas trwania rekolekcji można się w nich w ciszy pomodlić przed Najświętszym Sakramentem.
aktualna ocena | |
głosujących | |
Ocena |
bardzo słabe |
słabe |
średnie |
dobre |
super |
Krajewski: podpisano rozporządzenie o zakazie importu żywności z niedozwolonymi pestycydami spoza UE
Tak zdaje się uważać wicepremier, minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski.
Zarzucił Unii Europejskiej, że nie przestrzega umowy handlowej ze Stanami Zjednoczonymi.
Łącznie na tym etapie prac odkryto dwie mogiły zbiorowe i jeden grób indywidualny.
W Australii dzieci przystępują do bierzmowania przed pierwszą komunią
Zdecydowała o tym KE pomimo zaskarżenia umowy przez PE do Trybunału Sprawiedliwości UE.
Polacy po 65. roku życia spędzają mniej lat w dobrym zdrowiu niż przeciętny mieszkaniec UE.