Dossier ks. prałata Raffaello Martinellego: Pedofilia a kapłani

"Pedofilia a kapłani" - to tytuł dossier autorstwa ks. prałata Raffaello Martinellego z Kongregacji Nauki Wiary oraz rektora Międzynarodowego Kolegium Kościelnego św. Karola w Rzymie.

Autor tekstu, który opublikowała agencja katolicka "Zenit" stara się odpowiedzieć m. in. na pytania: jak Kościół ocenia przypadki pedofilii, których dopuścili się księża, w jakich dokumentach Stolica Apostolska omawia przestępstwa pedofilii, dlaczego Stolica Apostolska zastrzega sobie sądzenie czynów pedofilskich? Publikujemy za KAI pełne tłumaczenie tekstu: Jak Kościół ocenia przypadki pedofilii, których dopuścili się księża? Tego rodzaju przestępstwa pedofilii kard. Joseph Ratzinger potępił jako "zbrodnię przeciw najsłabszym", "odrażający grzech w oczach Boga", "który szkodzi samej wiarygodności Kościoła", oraz jako "sprośność" podczas pamiętnej Drogi Krzyżowej w Koloseum w Wielki Piątek 2005 r., na kilka dni przed swym wyborem na papieża. Mówił, że jako taka sprośność została ona popełniona "w wielu przypadkach nadużyć seksualnych wobec najmłodszych, szczególnie tragicznych, jeśli tym, który dopuszcza się nadużycia, jest ksiądz". A w przemówieniu do biskupów z Irlandii Benedykt XVI podkreślił w październiku 2006 r., że są to zbrodnie, które "łamią serce". Ale najostrzejsze potępienie, będące źródłem jasnej i nieomylnej dezaprobaty, zawierają słowa Jezusa, gdy utożsamiając się z maluczkimi, stwierdził w Ewangeliach synoptycznych: "I kto by przyjął jedno takie dziecko w imię moje, Mnie przyjmuje. Lecz kto by się stał powodem grzechu dla jednego z tych małych, którzy wierzą we Mnie, temu byłoby lepiej kamień młyński zawiesić u szyi i utopić go w głębi morza" (Mt 18,5-6; Mk 9,42; Łk 17,1-2). Za czyny pedofilii odpowiedzialna jest jednostka, która je popełnia Chodzi o pojedyncze przypadki. Księży na świecie jest ok. 500 tys., a ujawnione przypadki stanowią minimalny odsetek, tych zaś, co do których jest pewność i które zakończyły się skazaniem, jest jeszcze mniej: wiarygodne, nie stronnicze źródła określają ten wskaźnik na 0,3% ogółu duchowieństwa, czyli jeden kapłan na tysiąc. Tym bardziej należy oddzielić od tych księży "winowajców", którzy tak wiele zła wyrządzili i wyrządzają, wielką rzeszę pozostałych księży, którzy poświęcili się i poświęcają z wielkim samozaparciem własne życie dla dobra dzieci i młodzieży. Nie należy zapominać, że w niektórych przypadkach same ofiary wycofywały później swe nieuzasadnione oskarżenia. I chociaż zawsze jest tak, że nawet jeden tylko ksiądz pedofil to o jednego za dużo, to jednak jest on księdzem, który nigdy nie powinien nim zostać i ma być ukarany surowo bez żadnego "ale". Kościół jest od dawna zaangażowany za pośrednictwem swego personelu (również kapłańskiego; por. we Włoszech ks. Fortunato Di Noto, zaangażowany dzięki swemu stowarzyszeniu na stronach internetowych) i instytucji, w wyodrębnianie, demaskowanie, ujawnianie i osłabianie zjawiska pedofilii zarówno w swych szeregach, jak i na zewnątrz. Stwierdzono także niestety, że niektórzy biskupi zbłądzili, gdy, bagatelizując fakty, ograniczali się do przeniesienia z jednej parafii do innej księdza odpowiedzialnego za udowodnione czyny pedofilii. Również z tego powodu Stolica Apostolska postanowiła w 2001 wydać ze swej strony opinię w sprawie tych zbrodni.

«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | » | »»

Reklama

Reklama

Kalendarz do archiwum

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31 1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
14°C Poniedziałek
noc
11°C Poniedziałek
rano
18°C Poniedziałek
dzień
19°C Poniedziałek
wieczór
wiecej »