Słuchacze nie opuszczają o. Rydzyka

To prowokacja, robota wrogów Kościoła, nagrania są nieprawdziwe - tak słuchacze Radia Maryja zareagowali na ujawnienie taśm, na których o. Tadeusz Rydzyk obraża prezydencką parę - czytamy w Dzienniku.

"To wszystko szatańska robota, ufam ojcu dyrektorowi bezgranicznie" - mówi nam jedna ze słuchaczek radia z Warszawy, a inna dodaje: "Trzeba się modlić za o. Rydzyka i przeczekać ten atak. Słuchacze radia przyjmują całą sprawę podobnie jak inne krytyczne opinie, jakie ostatnio spotykają ich ojca dyrektora". "To robota jego przeciwników niemająca nic wspólnego z prawdą" - mówią. Opiekujący się kołem Radia Maryja w parafii w Korszach w archidiecezji warmińskiej ks. Janusz Budyn podkreśla, że członkowie koła po poniedziałkowych publikacjach nie podejmują żadnych zorganizowanych akcji, raczej skupiają się na przeżyciach związanych z niedzielną pielgrzymką na Jasną Górę. "Trzeba ten atak spokojnie przeczekać, a najlepiej zignorować" - mówi Dziennikowi ks. Tomasz Dobrzyński z Kraśnika w archidiecezji lubelskiej, opiekujący się kołem Radia Maryja w swojej parafii. Zapewnia jednak, że jego członkowie na pewno wesprą ojca dyrektora modlitewnie, ale bez fanatyzmu. Emocjonalnym wystąpieniom słuchaczy Radia Maryja broniącym ojca dyrektora towarzyszą wystąpienia prominentnych działaczy tego środowiska. Ich ton wyznaczył sam główny bohater dramatu, który w dniu ujawnienia taśm przez tygodnik Wprost wystąpił na antenie swojej rozgłośni i zdecydowanie zaprzeczył, że kiedykolwiek wypowiedział przypisywane mu słowa. Przypomnijmy, że w czasie wykładu o. Rydzyk nazywał Lecha Kaczyńskiego oszustem, który wspiera "żydowskie lobby", a jego żonę czarownicą, która powinna poddać się eutanazji. Duchowny uznał ujawnienie taśm za prowokację i radził swoim słuchaczom, aby w ogóle się tą sprawą nie zajmowali, "bo to robota tych, którzy chcą skłócić nas wszystkich". Oświadczył też, że nigdy nie miał intencji obrażania pary prezydenckiej, a nawet jeśli mówi ostro, to wynika to z retoryki, jaką stosuje. Po tych wyjaśnieniach o. Rydzyka na falach Radia Maryja i w Naszym Dzienniku od trzech dni pojawiają się opinie komentatorów idących tropem wskazanym przez zakonnika. Była senator prof. Krystyna Czuba zasugerowała, że taśmy zostały spreparowane, a do szkoły mogli trafić ludzie do zadań specjalnych, po to by przeprowadzić tę prowokację. Zbigniew Sulatycki, związany z rozgłośnią kapitan żeglugi wielkiej, uważa z kolei, że to manipulacja, bo „ojciec dyrektor, jako kapłan i nie tylko, takich słów nie używa”. Główny ideolog środowiska radiomaryjnego prof. Jerzy Robert Nowak stwierdził z kolei, że cała sprawa to nagonka, aby przyćmić sukces niedzielnej pielgrzymki słuchaczy radia na Jasną Górę. Komentatorzy rozgłośni atakowali też media. Prof. Anna Raźny z Uniwersytetu Jagiellońskiego uznała, że publikacja tygodnika to "donos studenta na nauczyciela, kapłana i Polaka, aby szkodzić narodowi". Sugerowała, że taki sposób wyrasta z donosicielstwa, jakie panowało w carskiej Rosji i w systemie komunistycznym. Natomiast Joanna Taczkowska, przedstawiona jako specjalistka prawa prasowego, powiedziaa, że ujawnianie wykładu jest złamaniem praw autorskich, bo jest on własnością osoby wykładającej. Sam ojciec dyrektor wezwał młodzież do udziału w pielgrzymce na Jasną Górę w sobotę 15 września, "aby modlitwą pokonać trudności". Tymczasem Katolicka Agencja Informacyjna podała wczoraj, że prawdopodobnie w najbliższy piątek stanowisko w sprawie o. Rydzyka zajmie generał redemptorystów o. Joseph Tobin. Rezydujący w Rzymie generał ma prawo odwołać dyrektora Radia Maryja.

«« | « | 1 | » | »»
Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg

Reklama

Reklama

Kalendarz do archiwum

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
29 30 31 1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30 1 2
3 4 5 6 7 8 9
21°C Sobota
wieczór
18°C Niedziela
noc
14°C Niedziela
rano
22°C Niedziela
dzień
wiecej »