Dwóch policjantów odniosło obrażenia, a co najmniej 45 osób aresztowano w następstwie zajść, jakie towarzyszyły "marszowi godności" gejów i lesbijek w centrum Budapesztu - poinformowała węgierska policja - czytamy w Rzeczpospolitej.
Protestujący przeciwko marszowi obrzucali jego uczestników jajkami, butelkami i kamieniami. Ciskali też kamienie brukowe i butelki z łatwopalnym płynem w policjantów. Jeden z policyjnych mikrobusów stanął w płomieniach. Interweniujący stróże porządku użyli gazu łzawiącego i armatek wodnych. "Marsz godności" wyruszył z jednego końca ulicy Andrassy'ego, natomiast jego przeciwnicy zgromadzili się na jej drugim końcu i poszczególnych skrzyżowaniach. By chronić uczestników marszu, policja poustawiała wzdłuż jego trasy po obu stronach wysokie metalowe bariery. Protestujący, z których wielu reprezentowało ugrupowania skrajnie nacjonalistyczne, określali marsz jako "obrzydliwy" i "haniebny", deklarując jednocześnie gotowość "posprzątania brudu". Zamieszki trwały co najmniej trzy godziny; około godz. 19 ich natężenie wyraźnie spadło.
Wcześniej to samo zrobił paryski zarząd transportu publicznego.
Tego samego dnia Ojciec Święty spotka się także z Marco Rubio.
Pielgrzymka na teren, który stawia Kościołowi trudne wyzwania.
Japonia i Australia zacieśniają współpracę w sprawie dostaw energii i minerałów. Inne kraje...
Według portalu Kyiv Post chodzi o luksusowy kompleks wieżowców mieszkalnych, Mosfilm Tower.
Egzaminy pisemne będą rozpoczynać się o godzinie 9.00 i 14.00.
Rabunek opuszczonych domów odbywa się rutynowo, a dowództwo przymyka oczy.