Bez mediów, bez Facebooka, bez informacji, że Legia odpada, mimo że gromi Celtic, bez pogaduszek. W absolutnej ciszy. Sam na sam. Ze sobą i słowem. Powinny odstraszać. A jednak cieszą się niesłabnącym powodzeniem.
Ciemność! Widzę ciemność! – krzyczał w „Seksmisji” po wybudzeniu z hibernacji Jerzy Stuhr. Niespełna 10 lat temu też tak krzyczałem – opowiada Adam Szewczyk, gitarzysta. – Tylko że to nie był plan filmowy. To było moje najprawdziwsze życie. Cała jego dotychczasowa konstrukcja rozsypała się jak domek z kart. Rodzinnie i zawodowo leżałem na złomowisku. Naprawdę nie chciało mi się żyć. Unoszący się po katastrofie pył przesłaniał niemal wszystko. Niemal. Życie jednak płynęło dalej. W sercu pojawiały się nowe uczucia i marzenia. A ja zupełnie nie wiedziałem, co z tym wszystkim zrobić. Bałem się. Bardzo się bałem. Nie potrafiłem rozeznać, co od Boga, a co od diabła. Spróbować jeszcze raz czy nie? – pytałem z uporem maniaka dzień w dzień. Piętno przeszłości działało jak niemiecka maszyna, skutecznie blokując każdy ruch. I wtedy dostałem znak. Z nieba, jak się okazało. Dwie nieznające się osoby powiedziały mi to samo: „Jedź na rekolekcje ignacjańskie”.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
już od 14,90 zł
aktualna ocena | |
głosujących | |
Ocena |
bardzo słabe |
słabe |
średnie |
dobre |
super |
Dotychczas najszybszym maratończykiem w historii był inny zawodnik z Kenii Kelvin Kiptum.
Mężczyzna tuż po zatrzymaniu powiedział, kto miał być celem ataku.
Leon XIV nominował na to stanowisko arcybiskupa Wojciecha Załuskiego.
Raport „Global Report on Food Crises 2026” zawiera zatrważające dane...