Kościół powinien zachęcać do aktywności wyborczej czy przedwyborczej, ale duchowni nie mogą się utożsamiać z żadną partią polityczną - zaznacza przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski arcybiskup Józef Michalik.
Zdaniem metropolity przemyskiego jest wyraźna różnica między zachęcaniem do korzystania z praw wyborczych i aktywnego uczestniczenia w życiu demokratycznego społeczeństwa połączonym z kontrolą i rozliczaniem kandydata z jego zobowiązań, a opowiadaniem się po stronie konkretnych partii politycznych – podaje dzisiejsza „Rzeczpospolita”. Przewodniczący episkopatu zdecydowanie sprzeciwia się utożsamianiu się przez hierarchów z jakąkolwiek opcją polityczną. Zachęca jednak duchownych, by namawiali obywateli do głosowania i aktywnego interesowania się życiem politycznym, co pozwoli przeciętnym Polakom samodzielnie ocenić sprawność wybieranych przez nich kandydatów. Abp Michalik podkreśla, że Kościół musi dziś umieć wyrazić własne stanowisko w kwestiach tak istotnych jak zapłodnienie in vitro czy eutanazja. Nie może dać sobie narzucić poglądów w imię poprawności politycznej. Musi mówić to, czego ludzie potrzebują, a nie to, co chcieliby usłyszeć.
"FT": Cyberwywiad Chin wykorzystuje prywatne routery czy inteligentne lodówki do groźnych ataków.
Prezes Euracoal podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego.
Izba Lordów skutecznie zablokowała przyjęcie ustawy o wspomaganym samobójstwie w Anglii i Walii
Do Izraela wracają z Indii potomkowie zaginionego izraelskiego plemienia?
Do egzaminów maturalnych w tym roku ma przystąpić ok. 344,8 tys. tegorocznych absolwentów.