Już ponad trzy tygodnie znaczna część Aleppo, największego miasta w północnej Syrii, pozostaje bez wody, co grozi katastrofą humanitarną - alarmuje Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka.
Jak podała w czwartek organizacja, przestała funkcjonować stacja pomp w dzielnicy Sulejman al-Halabi, która zaopatrywała w wodę znaczną część Aleppo.
Mieszkańcy dzielnic pozbawionych wody pitnej zmuszeni są korzystać z zanieczyszczonych lub brudnych, skażonych studni, co powoduje liczne zatrucia.
Stacja pomp znajduje się w dzielnicy kontrolowanej przez Front al-Nusra, syryjskie odgałęzienie Al-Kaidy
Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka, które ma siedzibę w Londynie, ogłosiło list przysłany ostatnio przez lidera Frontu al-Nusra, zwanego Abu Hafes al-Libi. Przedstawił on organizacji Czerwonego Półksiężyca warunki, od których spełnienia uzależnia ponowne uruchomienie stacji pomp. Zażądał codziennych dostaw oleju napędowego dla stacji w dzielnicy Sulejman al-Halabi, ale także dla elektrowni Zorba, która również znajduje się na terytorium kontrolowanym przez Front Al Nusra.
Obserwatorium przypomina, że w części Aleppo kontrolowanej przez syryjskie wojska rządowe przebywa trzy razy więcej ludności niż w dzielnicach miasta pozostających w rękach opozycjonistów, w tym dżihadystów z Frontu al-Nusra, ponieważ ludność ucieka z tej części miasta.
Wcześniej to samo zrobił paryski zarząd transportu publicznego.
Tego samego dnia Ojciec Święty spotka się także z Marco Rubio.
Pielgrzymka na teren, który stawia Kościołowi trudne wyzwania.
Japonia i Australia zacieśniają współpracę w sprawie dostaw energii i minerałów. Inne kraje...
Według portalu Kyiv Post chodzi o luksusowy kompleks wieżowców mieszkalnych, Mosfilm Tower.
Egzaminy pisemne będą rozpoczynać się o godzinie 9.00 i 14.00.
Rabunek opuszczonych domów odbywa się rutynowo, a dowództwo przymyka oczy.