Michał Szpak zajął przedostatnie miejsce w głosowaniu jury i 3 miejsce w głosowaniu telewidzów.
Michał Szpak zajął wysokie, 8 miejsce w finale 61. Konkursu Piosenki Eurowizji w Sztokholmie. To jedno z najlepszych miejsc reprezentanta Polski w ostatnich latach. Warto zauważyć paradoks Michała Szpaka: na ostateczny wynik składały się punkty przyznane w głosowaniu jurorów i suma punktów przyznanych w głosowaniu telewidzów. W rankingu jury Szpak zajął słabiutkie, przedostatnie miejsce - otrzymując tylko 7 punktów. W głosowaniu telewidzów Polak zgromadził trzeci najlepszy rezultat - 222 punkty. Gdyby o miejscu decydowali tylko widzowie, wtedy Polak stanąłby na podium.
W których krajach najwyżej oceniono występ Szpaka?
Najwyższą notę - 12 punktów - polski piosenkarz otrzymał w Austrii i Belgii. Drugi wynik - po 10 punktów - przyznali mu telewidzowie w aż 8 krajach. To kolejno: Niemcy, Islandia, Irlandia, Wielka Brytania, Holandia, Szwecja, Norwegia i Włochy. Trzecią lokatę, premiowaną 8 punktami, przyznali Szpakowi głosujący na Węgrzech i Ukrainie.
Ile punktów otrzymał Polak w głosowaniu telewidzów w pozostałych krajach? Oto wykaz:
Głosy jurorów oddane na Michała Szpaka rozłożyły się w następujący sposób:
Jeśli spojrzymy na powyższe zestawienie okazuje się, że sporo punktów w głosowaniu publiczności przed telewizorami Polak otrzymał w krajach, w których mieszka duża grupa Polonii. Ale sami polscy migranci takiego wyniku Szpakowi by nie zapewnili. Wniosek jest jeden - muzyczne gusta społeczeństwa zdecydowanie odbiegają od tego, co podoba się muzycznym krytykom i ekspertom. Kto ma rację? Nie będziemy się nad tym zastanawiać - o gustach się nie dyskutuje.
A Wam jak podobał się występ Michała Szpaka? Jeśli jeszcze go nie widziałeś, zobacz:
Eurovision Song Contest
LIVE - Michał Szpak - Color Of Your Life (Poland) at the Grand Final
Leon XIV przyjął rano na audiencji Dyrektora Generalnego UNESCO, Khaleda Ahmeda Ali Ezza.
Pochodzą ze "złotych czasów". To cenny materiał do badań dla historyków.
"To pokaże, kto stał za Ukrainą i demokracją, a kto za Putinem i jego nikczemnym reżimem".