Stany Zjednoczone nałożyły w środę sankcje finansowe na przywódcę Korei Północnej Kim Dzong Una i innych najwyższych przedstawicieli reżimu oraz związane z nimi podmioty za notoryczne łamanie praw człowieka.
Kim Dzong Un znalazł się po raz pierwszy na czarnej liście amerykańskiego ministerstwa skarbu. Nastąpiło to w następstwie publikacji raportu Departamentu Stanu na temat poważnych naruszeń praw człowieka, do jakich dochodzi w Korei Północnej.
Sankcje mają na celu odcięcie przedstawicieli reżimu od ich ewentualnych aktywów w USA.
"Pod rządami Kim Dzong Una, Korea Północna wciąż dopuszcza się okrucieństw nie do zaakceptowania wobec milionów osób, włączając w to pozasądowe egzekucje, pracę przymusową oraz tortury" - oświadczył Adam Szubin odpowiedzialny w ministerstwie skarbu za walkę z finansowaniem terroryzmu.
Poza Kim Dzong Unem, na liście osób objętych sankcjami są m.in. minister bezpieczeństwa publicznego gen. Czhwe Pu Il, jego doradca Ri Song Czol i dyrektor biura ministerstwa bezpieczeństwa państwowego Kang Song Nam.
Reżim Korei Północnej już wcześniej był objęty wieloma sankcjami, głównie amerykańskimi i oenzetowskimi, z powodu kontynuowania programu nuklearnego i prób rakiet balistycznych.
Cele? To nie żołnierze ani broń, tylko dzielnice mieszkalne w Kijowie.
Ale to nie koniec utrudnień związanych z przebudową katowickiego węzła.
Zero, to tylko punkt, od którego mierzy się poziom wody w rzece.
Planetoida Apohpis przeleci obok Ziemi 13 kwietnia 2029 roku.