Pienińska kolęda w Prokocimiu

Górale mieszkający u stóp Trzech Koron już po raz 13. odwiedzili małych pacjentów Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego, by wspólnie z nimi kolędować i cieszyć się, że Jezus kiedyś narodził się w Betlejem.

Zaczęło się od tego, że 14 lat temu jeden z flisaków zachorował na białaczkę. Z chorobą walczył w szpitalu we Wrocławiu, gdzie przed świętami Bożego Narodzenia przyjechali jego koledzy, by zaśpiewać mu kolędy i w ten sposób dodać mu sił. Okazało się, że ich przyjazd ucieszył wszystkich, bo szpital to nie jest miejsce, w którym czuje się świąteczną atmosferę, więc kolędy w góralskim wykonaniu choć na chwilę przemieniły smutną rzeczywistość.

- Niestety, nasz kolega zmarł, ale my postanowiliśmy, że z kolędowania w szpitalu nie zrezygnujemy. A skoro Wrocław od Pienin dzieli dość duża odległość, zapadła decyzja, że przyjedziemy do Krakowa, do szpitala dziecięcego - opowiada Artur Majerczak z zespołu Białopotocanie.

13 lat temu górale ze Sromowiec i Krościenka nad Dunajcem zostali tak ciepło przyjęci w USD, że było jasne, iż na jednym kolędowaniu skończyć się nie może. Efekt jest taki, że przyjeżdżają co roku, na kilka dni przed Bożym Narodzeniem, a na ich pojawienie się w Prokocimiu czekają wszyscy.

Co ważne, członkowie Polskiego Stowarzyszenia Flisaków Pienińskich nie przyjeżdżają z pustymi rękami - przywożą zawsze piękną, pachnącą lasem choinkę, którą ubierają wspólnie z małymi pacjentami. W koszach mają też mnóstwo słodyczy i maskotek, które ich dzieci rozdają na szpitalnych korytarzach i na oddziałach. Najważniejsze jednak jest to, że przywożą również swoje serca i dużo pozytywnej energii, bo gdy kolędują (ubrani w regionalne stroje), robią to z całą swoją góralską serdecznością i nie kryją wzruszenia, że mogą podarować cierpiącym maluchom trochę radości. Łzy płyną też ukradkiem z oczu rodziców, którzy w tym roku nie myślą ani o gotowaniu świątecznych potraw, ani o ubieraniu choinki, bo najbliższe dni spędzą w szpitalu, przy łóżku dziecka.

- Rodzice w szpitalu nie będą też piec ciast, więc my robimy to za nich - uśmiechają się muzycy, którzy co roku przywożą również specjalny piec i dużo świeżo zagniecionego ciasta. Podczas gdy większość górali robi muzyczny obchód szpitala, jeden z nich, ekspert w pieczeniu flisackiego przysmaku, zostaje w polowej kuchni i częstuje wszystkich tych przysmakiem. Po kilku godzinach słodko pachnie już cały szpital.

Akcję flisaków co roku wspierają też gmina Czorsztyn oraz Urząd Miasta i Gminy Szczawnica.

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg
  • Stefan1
    21.12.2017 18:00
    Gdy ma się proboszcza takiego jak ks. Kądzielawa w Sromowcach Niżnych to i do kościoła człowieka gna i z BOGIEM "łatwiej się rozmawia". Toteż i górale z Niżnych dzielą się nowiną Narodzonego Jezusa. Tylko ilu takich proboszczów jeszcze jest?
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Pobieranie... Pobieranie...

    Kalendarz do archiwum

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    1 2 3 4 5 6 7
    8 9 10 11 12 13 14
    15 16 17 18 19 20 21
    22 23 24 25 26 27 28
    29 30 31 1 2 3 4
    5 6 7 8 9 10 11
    -1°C Piątek
    rano
    2°C Piątek
    dzień
    3°C Piątek
    wieczór
    1°C Sobota
    noc
    wiecej »