Zakończyła się 22. zagraniczna podróż Papieża.
Samolot peruwiańskich linii lotniczych po przebyciu ponad 11 tys. km wylądował na podrzymskim lotnisku Ciampino o godz. 14.15. Lot trwał ponad 13 godzin. W drodze do Watykanu Franciszek zatrzymał się w bazylice Matki Bożej Większej, aby tam, przed wizerunkiem Maryi Salus Populi Romani podziękować za pielgrzymkę do Chile i Peru.
"Podziały, które narosły między Kościołami w toku dziejów, są na tyle głębokie".
"W życiu najważniejsze jest samo życie. A zaraz potem miłość" - mówił.
Okazją do przypomnienia postaci Ignacego Daszyńskiego stały się dwie związane z nim rocznice.
Może się okazać, że obecna mobilizacja sił bezpieczeństwa będzie nie do utrzymania