publikacja 27.02.2018 18:49
Opatowskie pamiątki związane z Męką Pańską należą do najcenniejszych i są świadectwem wielkopostnych tradycji.
Przez wieki leżący na skrzyżowaniu średniowiecznych szlaków komunikacyjnych Opatów należał do ważnych ośrodków miejskich regionu Sandomierszczyzny. Znajdująca się w bernardyńskim klasztorze rzeźba „tłoczni mistycznej” jest unikatowym wyrażeniem pasji Jezusa.
– Przedstawiona na nim rzeźba Chrystusa cierpiącego w mistycznej tłoczni wyciskanej za pomocą „śruby” przez Boga Ojca jest metaforą męki Chrystusa na krzyżu. Wyobraża ona Boga, który wyciska ze swojego Syna krew, tak jak z dojrzałych kiści winogron wyciska się w tłoczni sok. Ta figura nawiązuje do teologii mówiącej o dobrowolnej ofierze Jezusa Chrystusa podyktowanej miłością do Boga Ojca i do człowieka. Mamy tu do czynienia z dość wyjątkowym przedstawieniem Syna, który posłuszny Ojcu aż do śmierci przyjmuje na siebie cierpienie. Chrystus sam staje się wykonawcą wielkiego dzieła, w którym jednak bierze udział jako jedna z Osób Trójcy Świętej. Tego typu zestawienie wydaje się zjawiskiem bezprecedensowym w ikonografii tłoczni mistycznej i świadczy o wyjątkowej wymowie – podkreśla ks. Bartłomiej Krzos.
Rzeźba Chrystusa cierpiącego w mistycznej tłoczni ks. Tomasz Lis /Foto Gość
- „Opatowska Tłocznia” jest bardzo czytelna dla wierzących, dlatego przeznaczona była od początku do publicznego kultu. Charakterystyczne jest także zestawienie w rzeźbie całej Trójcy Świętej, co sprawia, że jest ona bardzo rzadkim przedstawieniem misterium Męki Syna Bożego – dodaje ks. B. Krzos.