Kard. Kasper: Istnieją powody, by protestanci mogli przyjmować Komunię św.

Dwie encykliki Jana Pawła II zezwalają, by protestanci mogli pod pewnymi warunkami przystępować do Komunii św. w Kościele katolickim – uważa kard. Walter Kasper. Emerytowany przewodniczący Papieskiej Rady ds. Popierania Jedności Chrześcijan udzielił wywiadu portalowi Vatican Insider w związku z polemiką, jaka ma miejsce obecnie w episkopacie niemieckim.

Chodzi o temat dyskutowany od wielu lat, szczególnie i przede wszystkim w Kościele niemieckim. Czy może Ksiądz Kardynał przypomnieć kiedy i jak zaczęto o tym mówić i jak podchodził do tego episkopat niemiecki?

- Jest to temat ekumenizmu międzynarodowego, a nie tylko niemieckiego. W tym kontekście nie jest możliwe odtworzenie całej historii. Powiem tylko, że w Niemczech mamy szczególną sytuację, która jest zupełnie inna od krajów tradycyjnie w większości katolickich, jak we Włoszech, w Polsce, itd... Obecnie w Niemczech jest tyle samo katolików co protestantów. 40 proc. małżeństw jest wyznaniowo mieszanych, a zatem bardzo wysoki odsetek. Z drugiej strony, wiele z tych osób jest obojętnych religijnie, a zainteresowanych jest bardzo mało: w tym kontekście mowa jest jedynie o nich. Jeśli te osoby w sytuacji sporej sekularyzacji są prawdziwymi wierzącymi, którzy wierzą i są zjednoczeni w tym samym chrzcie, a więc są częścią jednego Kościoła Chrystusa (choć nie w pełnej komunii), a ponadto są związane tym samym sakramentem małżeństwa, ukazują tajemnicę jedności Chrystusa z Jego Kościołem i nią żyją, to razem z dziećmi są Kościołem domowym. To normalne, że odczuwają głębokie pragnienie wspólnego udziału w Eucharystii. Jeśli podzielają one także katolicką wiarę co do Eucharystii, to co by miało stanowić przeszkodę? (por. Dz 7, 37; 10, 47).

Co Ksiądz Kardynał sądzi o liście siedmiu biskupów przeciwnych dokumentowi Konferencji Episkopatu, którzy odwołali się do Rzymu?

- Nie jestem nauczycielem innych braci biskupów, ale myślę, że ich problemy można rozwiązać w świetle tego, co powiedziałem powyżej.

Odbyło się spotkanie w Kongregacji Nauki Wiary, a zakończyło się decyzją papieża o przeniesieniu dyskusji na forum episkopatu niemieckiego, aby znaleziono stanowisko możliwie jednomyślne. Ten gest Franciszka został ostro skrytykowany przez tych, którzy mieli nadzieję na natychmiastową negatywną reakcję władzy. Jak to można skomentować?

- Myślę, że papież dał bardzo mądrą odpowiedź. Pozostał w pełnej harmonii z ideą synodalności Kościoła. Zwrócił jednak uwagę, że w kwestiach podstawowych nie wystarcza większość z punktu widzenia prawno-kanonicznego, że konieczna jest jednomyślność. Oświadczenie dla prasy jasno pokazało, że istnieją motywacje po obu stronach, które mogą służyć poprawie tekstu. Żadna ze stron nie straciła twarzy. Moim zdaniem, istnieje przestrzeń na kontynuację dyskusji i na pojednanie, które nie byłoby niepoważnym kompromisem. Najważniejsze, moim zdaniem, będzie pogłębienie problemu duszpasterskiego.

O co Księdzu Kardynałowi chodzi, gdy mówi o „problemie duszpasterskim”?

- Myślę o napomnieniu apostoła Pawła, iż trzeba zadać sobie pytanie, czy możemy spożywać i pić z darów ołtarza (1 Kor 11, 26). Jest to wskazanie nie tylko w odniesieniu do protestantów, ale również katolików. Pytania wstępne są takie same: czy naprawdę wierzę w tajemnicę eucharystyczną i moje postępowanie życiowe jest zgodne z tym, co jest sprawowane i obecne w Eucharystii? Niedostatki i problemy związane z wiarą i postępowaniem moralnym występują nie tylko u protestantów, ale często u katolików, którzy w dzisiejszych czasach regularnie przystępują do Komunii Świętej. Z drugiej strony znam wielu dobrych luteranów, którzy mają wiarę i życie chrześcijańskie doskonalsze od katolików.

W latach posługi biskupiej w Stuttgarcie, jak sobie Ksiądz Kardynał radził z tym problemem?

- Jako biskup diecezji w regionie, którego mieszkańcy są w jednej trzeciej katolikami, w jednej trzeciej protestantami a pozostali są obojętni religijnie, nigdy nie złożyłem deklaracji oficjalnej. Ale wiedziałem (jak wiedzą wszyscy inni biskupi, nawet ci, którzy są teraz przeciwni dokumentowi większości konferencji episkopatu), że w codziennej praktyce parafii rozwinęła się, a przynajmniej rozwija się praktyka, że w małżeństwach mieszanych wyznaniowo współmałżonkowie protestanccy, którzy naprawdę są zainteresowani, uczestniczą w Komunii św. Kiedy pytali mnie księża lub poszczególni protestanci, zwykle odpowiadałem w następujący sposób: kiedy protestant uczestniczy w celebracji eucharystycznej, słucha tego, co mówimy w modlitwie eucharystycznej. Musimy zatem zadać sobie pytanie: czy na zakończenie doksologii może on odpowiedzieć wraz z całym zgromadzeniem: „Amen, tak, wierzę”. Zazwyczaj dodawałem: usłyszy także, że wymieniamy imię papieża i biskupa, co oznacza, że sprawujemy Eucharystię w komunii z Nim. Trzeba, aby zadał sobie pytanie: „Czy naprawdę chcę tej Komunii?”. Ale powtórzę raz jeszcze: spotkałem wielu protestantów, którzy mają większy szacunek i często więcej miłości do obecnych papieży, niż niektórzy krytyczni i sceptyczni katolicy. Problemy bardziej teologiczne (i ważne dla teologii) powszechnej jurysdykcji, a także pełni jurysdykcji itp., to nie są problemy zwykłych świeckich, a oskarżenie, że papież jest antychrystem, protestanci, żyjący w przyjaźni ekumenicznej, chętnie pozostawiają dziś aktywistom laickim i masonom. Podsumowując: kiedy schodzimy w sferę życia konkretnego i konkretnego duszpasterstwa, sytuacja jest bardzo zróżnicowana. Każda sytuacja to „Einzelfall” – przypadek specjalny, ponieważ każdy człowiek jest wyjątkowy. Oczywiście zawsze ważne są zasady teologiczne, ale ich konkretne zastosowanie nie odbywa się w sposób dedukcyjny i mechaniczny. Gdybyśmy to uczynili, byłaby to herezja gnozy, którą słusznie potępia obecny papież.

Rozmawiał Andrea Tornielli (Vatican Insider)

*

Walter Kasper urodził się 5 marca 1933 r. w Heidenheim jako syn nauczyciela z Wangen/Allgäu. Kształcił się w seminariach duchownych w Tybindze i Monachium. Święcenia kapłańskie przyjął 6 kwietnia 1957 r. Rok później, w wieku 25 lat zaczął wykładać w seminarium w Tybindze, a w 1961 r., po ukończeniu studiów uzupełniających, został profesorem teologii na Uniwersytecie w Tybindze, a następnie w Münster, gdzie w 1969 r. został dziekanem wydziału teologicznego, a w rok później objął podobne stanowisko w Tybindze. Wykładał również gościnnie m.in. w Waszyngtonie. W 1985 r. został członkiem Międzynarodowej Komisji Teologicznej, działającej przy Kongregacji Nauki Wiary. Uczestniczył także jako sekretarz specjalny w Nadzwyczajnym Zgromadzeniu Synodu Biskupów w 1985 r. związanego z dwudziestą rocznicą zakończenia II Soboru Watykańskiego.

4 kwietnia 1989 r. Jan Paweł II mianował go biskupem Rottenburga-Stuttgartu. Sakrę biskupią ks. Kasper przyjął 17 czerwca tegoż roku. Sławę międzynarodową zyskał m.in. dzięki licznym książkom o tematyce teologicznej, tłumaczonym na wiele języków, również na polski. W 1994 r. bp Kasper został współprzewodniczącym Międzynarodowej Komisji Katolicko-Luterańskiej ds. Dialogu Teologicznego. W 1999 r. papież powołał go na sekretarza Papieskiej Rady ds. Popierania Jedności Chrześcijan. Na konsystorzu 21 lutego 2001 r. został kardynałem, po czym 3 marca tegoż roku Ojciec Święty mianował go przewodniczącym tejże Papieskiej Rady, którym był do 2010 r.

Także na emeryturze kard. Kasper jest dziś aktywny i obecny w życiu publicznym. Publikuje książki, głosi wykłady, prowadzi dni skupienia. W 2013 r. uczestniczył w konklawe jako najstarszy kardynał. W lutym 2014 r. na konsystorzu, z polecenia papieża Franciszka przedstawiał kardynałom swoje przemyślenia dotyczące duszpasterstwa osób rozwiedzionych, żyjących w nowym związku.

«« | « | 1 | 2 | » | »»
  • Hubal
    19.05.2018 09:34
    Przytoczę cytat, który mówi o stanie obecnego Kościoła, to w nawiasach to moje słowa oburzenia z nadzieją na poprawę tego złego stanu Chrześcijaństwa : Łuk. 6, 46 "Czemu to wzywacie Mnie: "Panie, Panie!" (obecny Kościół Katolicki), a nie czynicie tego, co mówię? (Nauka, Prawda Objawiona) Pokażę wam, do kogo podobny jest każdy, kto przychodzi do Mnie, słucha słów moich i wypełnia je. Podobny jest do człowieka ( Apostoł Piotr i każdy z nas), który buduje dom: wkopał się głęboko i fundament założył na skale ( Wiara Piotrowa). Gdy przyszła powódź, potok wezbrany uderzył w ten dom ( chodzi o stan Ducha) , ale nie zdołał go naruszyć, ponieważ był dobrze zbudowany (Chrzest, Miłość i Chleb Żywy) . Lecz ten, kto słucha, a nie wypełnia, podobny jest do człowieka, który zbudował dom na ziemi bez fundamentu (Kościół hierarchiczny, zapoczątkowanym przez cesarza Konstantynopola z władzą absolutną poprzez wyprawy krzyżowe, inkwizycje, zawłaszczenia, doktryny i wyklęcia ). [Gdy] potok uderzył w niego, od razu runął, a upadek jego był wielki" ( podział = rozpad). Proszę nie usuwać tego wpisu w imię Wiary w Prawdzie. Kościół ten podział, który jak gangrena postępuje musi naprawić by przetrwać. Musi nabrać mocy - tej Mocy Ducha Świętego, który zjednacza Chrześcijan a nie dzieli.
  • śwjacenty
    19.05.2018 16:00
    Szanowna Jedynko nie kwestionuję Eeangelii ani tego co powiedział Pan Jezus. Kwestionuję wczytywanie w Ewangelię doktryn, które powstały historycznie i nie wynikały z Ewangelii. Doktryna papiestwa nie była znana w pierwotnym Kościele. Interptetacja rozmowy z Piotrem jako skałą jest wynikiem poszukiwania biblijnego uzasadnienia dla wcześniej ukształtowanego urzędu tzw. następcy św. Puotra.
  • śwjacenty
    21.05.2018 07:46
    Jeżeli Kościół jest zbudowany na Piotrze, to tylko w tym znaczeniu jak na każdym innym apostole i proroku. Są to te dobrze spojone kamienie, na których dalej rośnie budowla wznoszona z wierzących jako żywych kamieni. Św. Piotr nie był biskupem w Rzymie tylko w Antiochii. Wczesny Kościół jak wynika z pism Ojców Kościoła nie widział w biskupie Rzymu następcy św. Piotra. Ojcowie Kościoła nie interpretowali słów skierowanych do Piotra pod Crzareą tak jak robili to późniejsi apologeci rzymskokatoliccy. Nie wyklucza to jednak szacunku dla biskupa Rzymu jako historycznego patriarchy zachodu i lidera Kościoła katoliskuego, kiedy głosi ewangelię.
  • antysmok102
    28.05.2018 11:29
    A może pozwolić na Komunię Św. katolikom bez Łaski Uświęcającej? Jak protestant, który jest poza Kościołem, to czemu nie katolik żyjący w grzechu ciężkim? Ten i ten nie jest w pełnej Komunii z Kościołem. Takie wnioski wyciągam z tego typu wypowiedzi.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Pobieranie...

    Kalendarz do archiwum

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    28 29 30 31 1 2 3
    4 5 6 7 8 9 10
    11 12 13 14 15 16 17
    18 19 20 21 22 23 24
    25 26 27 28 29 30 1
    2 3 4 5 6 7 8
    6°C Piątek
    noc
    4°C Piątek
    rano
    5°C Piątek
    dzień
    6°C Piątek
    wieczór
    wiecej »