Dekret został już podpisany przez prezydenta Petro Poroszenkę.
Stan wojenny na Ukrainie będzie obowiązywał o najmniej do 25 stycznia. Decyzja o podpisaniu dekretu jest następstwem przejęcia przez flotę rosyjską trzech okrętów ukraińskich na Morzu Azowskim.
W starciu rannych zostało 6 ukraińskich marynarzy, jedna z ukraińskich jednostek została staranowana przez okręt rosyjski.
Jeszcze przed podpisaniem dekretu prezydent Ukrainy podkreślił, że celem stanu wojennego ma być obrona terytorium i obywateli ukraińskich:
"Wprowadzenie stanu wojennego nie oznacza, że Ukraina będzie prowadziła działania ofensywne. Ukraina będzie prowadziła wyłącznie działania na rzecz obrony swojego terytorium i bezpieczeństwa swoich obywateli" - powiedział prezydent.
"Był tym, który jako pierwszy sprzeciwił się łamaniu praworządności przez obecny rząd".
MKiŚ: koszty pośrednio wynikające z EU ETS szacowane na 15-16 proc. ceny energii dla gosp. domowych.
"Nie można z drzwiami i z futryną wywalać drzwi do mieszkania prezydenta".
Eksperci ostrzegają, że epidemia może być trudna do opanowania.