To budżet lekkoducha, który czeka na spadek po starej cioci i nie może doczekać się otwarcia tego spadku. Nie wiem jednak, co mogłoby być takim spadkiem w odniesieniu do naszych finansów publicznych - powiedziała w wywiadzie dla "Naszego Dziennika" prof. Zyta Gilowska, członek Rady Polityki Pieniężnej.
Jej zdaniem przyszłoroczny budżet wysusza państwo z wszelkich rezerw, w tym ze środków rozwojowych, np. inwestycyjnych. Rząd nie jest też zaniepokojony wysokimi kosztami obsługi naszego długu publicznego.
"Przecież my już teraz płacimy za pożyczane pieniądze niewiele mniej niż znani europejscy bankruci! Nic dziwnego, że jesteśmy chwaleni przez rynki, bo pożyczamy dużo, płacimy coraz więcej i mamy opinię dłużników niezmiernie honorowych" - powiedziała Gilowska.
Codzienny stres w pracy to doświadczenie większości pracowników - odczuwa go 53 proc. respondentów.
A gen. Keith Kellogg uważa, że jeśli Ukraina przetrwa obecną zimę, przewaga będzie po jej stronie.
Plan Ruttego wtóruje propozycji, wysuwanej od dawna przez Duńczyków.
X zobowiązał się do zredukowania widoczności nielegalnych treści w serwisie.