Kościół katolicki w Australii rozpoczął społeczną kampanię uświadamiającą w obliczu projektów prawnych zmierzających do legalizacji eutanazji i tzw. wspomaganego samobójstwa
Władze stanu Wiktoria przyspieszyły prace legislacyjne nad odnośną ustawą. Zrezygnowały przy tym z konsultacji społecznych, mimo że proponowane zmiany ustawodawcze należą do tzw. społecznie wrażliwych. Sytuacja ta tym bardziej zaniepokoiła przedstawicieli australijskiego Kościoła, który od lat wypowiadał się przeciw legalizacji na antypodach kultury śmierci.
To fałszywe współczucie dla chorego prowadzi do eutanazji – czytamy w oświadczeniu abp. Denisa Harta. Metropolita Melbourne przyznaje, że choć niełatwo jest towarzyszyć w cierpieniu i śmierci osoby kochanej, to jednak niedopuszczalne jest proponowanie jej eutanazji, by przyspieszyć śmierć. Australijski hierarcha przywołując holenderskie doświadczenia w tej dziedzinie przypomniał, że legalizacja eutanazji to tylko początek. Kolejne przejawy kultury śmierci to eutanazja nieuleczalnie chorych, chorych na depresję, a nawet dzieci. Zdaniem abp. Harta młodsze pokolenie winno raczej uczyć się od pokolenia starszego. Winno też spłacić dług wdzięczności wobec osób starszych i cieszyć się tym, że dzięki postępowi cywilizacyjnemu mogą one dłużej żyć. Miejsce kultury śmierci winna zająć kultura miłości i towarzyszenia – zaapelował australijski hierarcha.
To "największy pakiete umów międzynarodowych w najnowszej historii".
MRPiPS chce, by minimalne wynagrodzenie w 2027 r. wyniosło 4986 zł, a stawka godzinowa 32,60 zł.
Obszar kontrolowany przez Rosję zmniejszył się o 280 kilometrów kwadratowych.
Ale po zakończeniu negocjacji w sprawie mniejszości węgierskiej.