Jakże to smutne, kiedy widzimy, że całe narody są rozdarte tak wielkim cierpieniem spowodowanym nie przez klęski żywiołowe czy wydarzenia, na które ludzie nie mają wpływu, lecz ręką człowieka, postępowaniem, które nie jest wywołane wybuchem gniewu, lecz jest wynikiem starannej kalkulacji i systematycznych działań – mówił szef watykańskiej dyplomacji na wieczornej modlitwie za Ukrainę w rzymskiej bazylice Matki Bożej na Zatybrzu.
Abp Paul Gallagher przypomniał, że dramatycznych konsekwencji wojny najbardziej doświadczają nie ci, którzy podejmują decyzję o jej wybuchu, lecz jej bierne ofiary.
Podczas wieczornej modlitwy za Ukrainę szef papieskiej dyplomacji zaapelował do rządzących państwami, by nie czekać aż zostaną osiągnięte porozumienia, lecz już teraz zabiegać o odnowę serc. Niech umilkną wichry wojny, niech zabliźnią się rany, a mężczyźni, kobiety i dzieci zostaną zachowani od grozy wojny – modlił się abp Paul Gallagher.
"Pamiętamy ten moment, kiedy ludzie klękali tutaj na tym placu."
W tym mieście przyszły papież spędził dzieciństwo i młodość.
Według niego rząd wprowadza obecnie Polskę w trzy kryzysy: zdrowotny, mieszkaniowy i demograficzny.
Sąd przewiduje proces, w którym decyzja zapadłaby latem 2026 r.