Korea Północna kłamie na temat okoliczności śmierci Kim Dzong Ila – przekonuje szef południowokoreańskiego wywiadu Won Sei Hoon
Dziennik Polska The Times, a za nim onet.pl stawiają pytanie: czy aby Kim Dzong Il nie został zamordowany. Być może śmierć Kima wiązała się z intrygą lub nawet morderstwem. Jedyne, co wynika z wypowiedzi Won Sei Hoona dla południowokoreańskiego parlamentu, to fakt, że najprawdopodobniej nie umarł on w pociągu, ale we własnym łóżku.
Jak tłumaczył Won Sei Hoon, w czasie, kiedy miała nastąpić śmierć komunistycznego przywódcy, jego pociąg stał spokojnie na stacji w Pjongjang. Wywiad obserwował go dzięki szpiegowskim satelitom.
Nie jest wykluczone, że Korea Północna próbuje budować w ten sposób mit zmarłego Kim Dzong Ila – sugeruje Polska The Times. O ile bardziej wzniosła jest śmierć na stanowisku, podczas podróży na „niezwykle ważną inspekcję w terenie”, niż ciche odejście we domu.
Wcześniej to samo zrobił paryski zarząd transportu publicznego.
Tego samego dnia Ojciec Święty spotka się także z Marco Rubio.
Pielgrzymka na teren, który stawia Kościołowi trudne wyzwania.
Japonia i Australia zacieśniają współpracę w sprawie dostaw energii i minerałów. Inne kraje...
Według portalu Kyiv Post chodzi o luksusowy kompleks wieżowców mieszkalnych, Mosfilm Tower.
Egzaminy pisemne będą rozpoczynać się o godzinie 9.00 i 14.00.
Rabunek opuszczonych domów odbywa się rutynowo, a dowództwo przymyka oczy.