Wstań i idź do Niniwy!

Jeśli ktoś widzi pogodne twarze ludzi, którzy razem się modlą, piją herbatę, tworzą, to zazwyczaj chce do nich dołączyć.

Wzywam Cię! Wstań i idź do Niniwy! – Wojtek Zakowicz z zespołu Tea przy dźwięku elektrycznych gitar śpiewa z przejęciem słowa z Księgi Jonasza. A właściwie wyśpiewuje swoją własną historię, bo Niniwa to także nazwa wspólnoty, która wiele zmieniła w jego życiu. Wszystko zaczęło się niecałe osiem lat temu.

Wspólnota przyciąga

– To był czas, kiedy przeżywałem bunt wobec wielu mechanizmów w Kościele – wspomina Wojtek. – Wydawały mi się sztuczne, twarde i nie do przyjęcia.

Wtedy na jego drodze pojawił się o. Tomasz Maniura, młody oblat o wyjątkowym potencjale energetycznym, który właśnie dostał od swojego proboszcza zadanie: poprowadzić oazę w katowickiej dzielnicy Koszutka.

Problem był w tym, że prężna niegdyś w tej parafii wspólnota w tamtym czasie rozpadała się. – Mimo że ogłaszaliśmy spotkania z ambony, nie przychodził na nie dosłownie nikt – opowiada ojciec Tomek. – Nie mogłem tego pojąć. Zacząłem podpytywać starszych przedstawicieli młodzieży z Koszutki, co im dała oaza, w której kiedyś uczestniczyli. Okazało się, że dała dużo, była odkryciem Kościoła. Dlaczego więc nie przekazać tego dalej? Postanowiłem wykorzystać ich doświadczenie, by stworzyć ruch młodzieży oblackiej. Zaprosiłem do siebie dziesięcioro z nich i tak, pomału, grupa zaczęła się zawiązywać.

Podstawy duchowości nowego ruchu o. Maniura zaczerpnął od założyciela oblatów, św. Eugeniusza de Mazenoda, który już w czasach Wielkiej Rewolucji Francuskiej prowadził nowoczesne młodzieżowe duszpasterstwo. Ten misyjno-ewangelizacyjny model wspólnoty sprawdził się w Niniwie. – Ewangelizacji służy już samo bycie we wspólnocie – twierdzi ojciec Tomasz. – Jeśli ktoś widzi pogodne twarze ludzi, którzy razem się modlą, piją herbatę, tworzą, to zazwyczaj chce do nich dołączyć. Nieraz najlepsze efekty w ewangelizacji mają takie „świeżaki”, które niewiele jeszcze przeszły, ale są już na drodze modlitwy.

Wszyscy chcą działać

Na początku były tylko spotkania modlitewne, na które schodziło się coraz więcej młodych ludzi. Po dwóch latach grupa liczyła już ok. 60 członków. Wśród nich znalazło się sporo osób twórczych – wykształconych muzycznie, tańczących, piszących sztuki teatralne. – Wszyscy chcieli coś robić – uśmiecha się ojciec Tomek. – Trzeba było ustalić zasady: podstawą jest bycie we wspólnocie, na spotkaniach modlitewnych. Dopiero później, w inne dni, możemy zajmować się np. teatrem.

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg

Kalendarz do archiwum

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
28 29 30 31 1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 1
2 3 4 5 6 7 8
3°C Wtorek
dzień
4°C Wtorek
wieczór
4°C Środa
noc
3°C Środa
rano
wiecej »