Rewanż za 1920?

Na powrót z Moskwy czekają najważniejsze dokumenty dotyczące marszałka Józefa Piłsudskiego oraz jego żołnierzy.

W sobotę 12 maja przypada 77. rocznica śmierci Marszałka. Jest skandalem, że III Rzeczpospolita nie zdołała odzyskać spuścizny materialnej po Józefie Piłsudskim, która nadal znajduje się w rosyjskich rękach. Zdaniem prof. Władysława Stępniaka, naczelnego dyrektora Archiwów Państwowych za decyzją, aby nie zwracać tych materiałów do Polski stoją przede wszystkim czynniki polityczne. Uważa, że trudno to wytłumaczyć inaczej, niż rosyjskimi resentymentami.Ta sprawa ma wymiar nie tylko naukowy, ale także symboliczny. Pamiątki zbierane przez Muzeum im. Piłsudskiego w Belwederze oraz Instytut jego imienia miały uczyć, że niepodległość jest zadaniem, którego realizacji powinny się podjąć kolejne generacje Polaków.

Świadectwo czynu

W tworzenie placówki mającej zgromadzić dokumenty, zdjęcia i pamiątki dotyczące okresu walk o niepodległość osobiście zaangażował się marszałek Józef Piłsudski. Jej powoływaniem do życia zajął się Walery Sławek, jeden z najbliższych współpracowników Marszałka, a pomagali mu najważniejsi ludzie z elity legionowej. Placówka miała zajmować się nie tylko gromadzeniem dokumentów, ale też prowadzeniem badań naukowych w zakresie najnowszej historii Polski.

Warto podkreślić, że działania te mogły być podejmowane głównie dzięki prywatnym dotacjom samych inicjatorów założenia placówki, np. Józef Piłsudski przekazał jej prawa wydawnicze do drugiego wydania swej bestsellerowej książki „Rok 1920”. Także jej zbiory powstały częściowo w wyniku darów osób prywatnych. Na apel prezesa Instytutu, Sławka, wielu legionistów przekazało placówce bezcenne listy, druki, zdjęcia, głównie z lat 1914–1918.

Ofiarność społeczeństwa, a zwłaszcza byłych żołnierzy legionów była tak wielka, że wkrótce powstała unikatowa kolekcja dokumentująca polski wysiłek zbrojny w latach wielkiej wojny. Pełna instytucjonalizacja ośrodka nastąpiła dopiero w 1931 r., kiedy przyjął on nazwę Instytutu Badania Najnowszej Historii Polski. Na jego czele stanął znakomity historyk, a także legionista, płk dr hab. Wacław Lipiński. Jego dzieje były równie tragiczne jak placówki, którą kierował. Zmarł w 1949 r. w komunistycznym więzieniu we Wronkach.

Kolejnym ważnym etapem w dziejach placówki był okres po śmierci Piłsudskiego w maju 1935 roku. Priorytetem badawczym stały się wtedy studia nad życiem i działalnością Marszałka. Ważną część zbiorów stanowiły dokumenty osobiste Marszałka: jego urzędowa korespondencja, rękopisy, autografy przemówień, listy osobiste, a także materiały ikonograficzne i fotograficzne. Zwieńczeniem zmian była nowa nazwa. Od listopada 1935 r. Instytut nosił imię Józefa Piłsudskiego.

Była to z pewnością jedna z najważniejszych polskich placówek badawczych. Miała w zasobach kolekcje dotyczące PPS, Związku Strzeleckiego, Polskiej Organizacji Narodowej, Legionów Polskich, Polskiej Organizacji Wojskowej i wiele innych. Ważną częścią jej zbiorów były m.in. dokumenty dotyczące trzech powstań śląskich, zawierające np. akta oddziałów powstańczych (bezcenne są zwłaszcza spisy imienne uczestników powstań), wywiezione w 1939 r. z Warszawy i przechowywane obecnie w Instytucie im. Piłsudskiego w Nowym Jorku, który kontynuował na emigracji tradycję warszawskiej placówki. Do tego dochodziły pamiątki zbierane przez Muzeum im. Józefa Piłsudskiego mieszczące się w Belwederze.

Całość tych zbiorów, a więc eksponatów z muzeum, jak i dokumentacji z Instytutu określana była później Archiwum Belwederskim.

W obcych rękach

Trudno prześledzić losy archiwów po wojnie. Część Archiwum Belwederskiego zdołano wywieźć z kraju i dzisiaj jest w zbiorach w Nowym Jorku. Zdecydowaną większość we wrześniu 1939 r. przejęli Niemcy i wysłali do filii Archiwum Wojsk Lądowych w Gdańsku-Oliwie, dokąd trafiały wszystkie dokumenty zrabowane przez nich w polskich archiwach. Jednak w latach 40. ten zbiór był dalej parcelowany i trafiał w różne miejsca, m.in. do Berlina. Archiwum Belwederskie najprawdopodobniej zostało podzielone. Część została w Oliwie, część być może znalazła się z powrotem w Warszawie. Najistotniejsze dla dalszych losów archiwaliów jest to, że po 1945 r. zbiory Archiwum Belwederskiego zostały przejęte przez sowiecką tajną policję NKWD i trafiły do zbiorów specjalnych Ministerstwa Spraw Wewnętrznych w Moskwie. W czasach sowieckich w ogóle nie wiedziano, co się z nim dzieje, gdyż Archiwum Belwederskie, podobnie jak wiele innych podobnych kolekcji, w całości wyłączono z udostępniania. Sytuacja zmieniła się nieco po rozpadzie Związku Sowieckiego, co pozwoliło na podjęcie starań o ich odzyskanie.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg

Reklama

Reklama

Kalendarz do archiwum

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
26 27 28 29 30 1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
31 1 2 3 4 5 6
15°C Czwartek
dzień
15°C Czwartek
wieczór
12°C Piątek
noc
11°C Piątek
rano
wiecej »