Centrum dowodzenia antyreżimowej rebelii trwającej od półtora roku w Syrii zostało przeniesione z Turcji do "wyzwolonych stref" w Syrii - oświadczyli w sobotę dowódcy Wolnej Armii Syryjskiej (WAS), walczącej z siłami prezydenta Baszara el-Asada.
Generał Mustafa el-Szejk, który kieruje radą wojskową WAS, oświadczył, że uczyniono to po to, by zjednoczyć wszystkie grupy powstańcze. Nie powiedział, w jakie miejsce przeniesiono dowództwo, ale wyjaśnił, że nastąpiło to przed tygodniem. Inny z dowódców WAS przedstawił przesłanie wideo, prezentowane jako "komunikat numer 1 z kraju".
Wolna Armia Syryjska, złożona głównie z żołnierzy, którzy opuścili armię Asada, jest najważniejszą z grup zbrojnych w Syrii próbujących obalić reżim. Jednak jej dowódców krytykowano za to, że przebywają poza krajem. WAS ma też - jak zauważa agencja Associated Press - ograniczony wpływ na liczne krajowe struktury rebeliantów.
Wewnętrzny konflikt trwa w Syrii od marca 2011 roku, przynosząc tysiące ofiar śmiertelnych wśród cywilów. Niezależna komisja dysponująca mandatem Rady Praw Człowieka ONZ orzekła niedawno, że obie strony, i siły powstańcze i rządowe, dopuszczają się zbrodni wojennych.
Leon XIV przyjął rano na audiencji Dyrektora Generalnego UNESCO, Khaleda Ahmeda Ali Ezza.
Pochodzą ze "złotych czasów". To cenny materiał do badań dla historyków.
"To pokaże, kto stał za Ukrainą i demokracją, a kto za Putinem i jego nikczemnym reżimem".