W Norwegii 14 kwietnia rozpoczęły się konsultacje w sprawie możliwości oddzielenia Kościoła od państwa.
Od 1537 roku na mocy dekretu króla oficjalnym wyznaniem w tym kraju jest luteranizm. W styczniu większość rządu wypowiedziała się za separacją Kościoła od państwa. Jednak na uchwalenie niezbędnej poprawki konstytucyjnej trzeba poczekać co najmniej do roku 2014. Zgodnie z norweskim ustawodawstwem zgodę w tej sprawie muszą wyrazić większością 2/3 głosów dwa kolejne zgromadzenia parlamentu. Do Kościoła luterańskiego należy tam 86% spośród niemal 5 mln mieszkańców kraju. Liczba osób praktykujących jest znacznie niższa i sięga 10%. Wspólnota ta jest utrzymywana z podatków obywateli, zaś biskupi i duchowieństwo zatrudniani są przez państwo. Wyznawcy innych religii stanowią około 6% ludności. Około 60 tys. obywateli Norwegii wyznaje islam, 45 tys. należy do zielonoświątkowców, zaś katolików jest około 40 tys. Znaczny odsetek stanowią ateiści, a do tak zwanego Towarzystwa Humanistycznego należy 63 tys. osób.
Po ogłoszeniu dekretów wszystkim tym osobom przysługuje tytuł Czcigodnych Sług Bożych.
Papież przestrzegł, że zaniedbanie pracy nad jednością byłoby „skandalem”.
Czy historyczne witraże, które przetrwały pożar, powinny ustąpić miejsca współczesnej sztuce?
Wiernych zobowiązano w zamian zazwyczaj do modlitwy za ojczyznę, o pokój na świecie, czy jałmużny.
Szef Komitetu Wojskowego NATO o wyzwaniach stojących przed tą organizacją.
Nowa propozycja koncentruje się na rozwiązaniu w pierwszej kolejności kryzysu wokół cieśniny Ormuz.