Kard. Dziwisz na Wielki Post

Dzieje człowieka na ziemi to nie tylko dzieje niewierności i grzechu. Są to również i przede wszystkim dzieje zbawienia. Sam Bóg postanowił ocalić człowieka - przypomina kard. Stanisław Dziwisz w Słowie pasterskim na Wielki Post 2008 roku.

List kard. Dziwisza zostanie odczytany w kościołach archidiecezji krakowskiej w pierwszą niedziele tegorocznego Wielkiego Postu. Słowo pasterskie Metropolity Krakowskiego na Wielki Post 2008 roku Drodzy Bracia i Siostry! Zwracam się do Was na progu Wielkiego Postu. Moje słowo skierowane jest do wszystkich należących do wspólnoty Kościoła krakowskiego. Chociaż w tak wielkiej wspólnocie reprezentujemy różne oczekiwania, różny stopień wrażliwości i uczestnictwa w życiu Kościoła, to jednak zwracam się do wszystkich, również do stojących z dala, bo przecież łączy nas jedna wiara. Moje dzisiejsze słowo pasterskie składa się z siedmiu punktów, stanowiących fundament naszego chrześcijańskiego życia i powołania. Każdy z tych punktów domaga się od nas osobistej odpowiedzi. 1. Nasze źródła są w Bogu. Jak mówi obrazowo Księga Rodzaju, Bóg „ulepił człowieka z prochu ziemi i tchnął w jego nozdrza tchnienie życia” (Rdz 2, 7). Co więcej, stworzył On człowieka na swój obraz. Obdarzył go wolnością i uczynił zdolnym do miłości. Bóg umieścił człowieka na szczycie stworzenia i oddał mu do dyspozycji ziemię, by czynił ją sobie poddaną. Wszystko, co mamy i kim jesteśmy, zawdzięczamy Bogu. W Nim są nasze źródła. Od Niego wyszliśmy i do Niego zmierzamy. Prawda o tym powinna w sposób decydujący kształtować naszą świadomość. Dlatego rodzą się pierwsze pytania: czy Bóg rzeczywiście zajmuje centralne miejsce w moim życiu? Czy odwołuję się do Boga w moich codziennych wyborach i decyzjach? Czy każdego dnia znajduję czas na modlitwę - na synowską rozmowę z Ojcem, który jest niebie? 2. Dramat wolności. Nasi prarodzice nie zdali egzaminu z daru wolności. Wbrew zakazowi Bożemu spożyli owoce z drzewa poznania dobra i zła, choć zostali ostrzeżeni, że przez to sprowadzą na siebie śmierć. Chcieli dorównać Bogu. Ulegli tej pokusie. Pokusa dorównania Bogu lub uniezależnienia się od Niego towarzyszy dziejom człowieka na ziemi. Jakże często człowiek zapomina, że miarą jego wielkości i godności jest fakt, że jest stworzeniem i dzieckiem Bożym. Odrywając się od swych źródeł, skazuje się na wewnętrzne rozdarcie, na nicość i bezsens. Dlatego trzeba postawić pytania: czy zdaję sobie sprawę, że w każdym z nas toczy się duchowa walka między dobrem i złem, między wiernością Bogu i pokusą chodzenia błędnymi drogami, między miłością i wieloma odmianami egoizmu? Czy ta prawda przypomina mi o obowiązku czuwania, opanowania złych skłonności i o potrzebie uczciwego rachunku sumienia prowadzącego do nawrócenia?

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Pobieranie... Pobieranie...

    Kalendarz do archiwum

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    29 30 1 2 3 4 5
    6 7 8 9 10 11 12
    13 14 15 16 17 18 19
    20 21 22 23 24 25 26
    27 28 29 30 31 1 2
    3 4 5 6 7 8 9
    17°C Wtorek
    noc
    14°C Wtorek
    rano
    20°C Wtorek
    dzień
    21°C Wtorek
    wieczór
    wiecej »