Co najmniej cztery ofiary śmiertelne, kilkadziesiąt porwanych dzieci, splądrowane i spalone domy i kościół - to wstępny bilans napadu ugandyjskich rebeliantów na katolicką misję w Duru na wschodnim pograniczu Konga.
Misję tę prowadzą księża kombonianie, dwóch Włochów i Sudańczyk. Jeden z misjonarzy pozostał na pogorzelisku, pozostali dwa dni przedzierali się przez dżunglę do miasta Yambio, by powiadomić władze o incydencie i uzyskać pomoc dla poszkodowanych. Ugandyjska Armia Oporu Pana bardzo często zapuszcza się w głąb Konga, gdzie plądruje wioski i uprowadza mieszkające w nich dzieci i kobiety.
Inne statki nadal nie mogą swobodnie żeglować - podkreślił przedstawiciel rządu Japonii.
Rząd: śmierć członków obrony cywilnej w nowym ataku Izraela, to zbrodnia wojenna
Surowe kary grożą turystkom z USA, które wypuściły do morza homary z restauracji.
W ciągu ostatniej doby Rosja wystrzeliła w stronę Ukrainy 123 bezzałogowce.
Jedne z 12 objawień maryjnych na świecie uznanych przez Watykan.