Boliwijski episkopat ubolewa z powodu zerwania przez opozycję rozmów z rządem, które miały doprowadzić do podpisania wielkiego narodowego porozumienia. Zdaniem uczestniczącego w negocjacjach delegata episkopatu ks. Eugenia Cottera, jest to tym smutniejsze, że w rozmowach właśnie pojawiły się szanse na realny postęp.
Prefekci większości prowincji Boliwii nie godzą się na rewolucyjne reformy lewicowego prezydenta Moralesa. Domagają się większej autonomii i większego udziału w zyskach z wydobycia ropy naftowej. Evo Morales odrzuca postulaty władz lokalnych, wiedząc, że może liczyć na silne poparcie ubogiej ludności tubylczej oraz związków zawodowych, które już teraz zapowiedziały wielkie manifestacje i oblężenie parlamentu, by zmusić deputowanych do przyjęcia proponowanych przez rząd reform konstytucyjnych. Kościół obawia się, że po zerwaniu negocjacji znowu dojdzie do krwawych starć między zwolennikami rządu i opozycji. W ich wyniku zginęło już 19 osób.
Łącznie na tym etapie prac odkryto dwie mogiły zbiorowe i jeden grób indywidualny.
W Australii dzieci przystępują do bierzmowania przed pierwszą komunią
Zdecydowała o tym KE pomimo zaskarżenia umowy przez PE do Trybunału Sprawiedliwości UE.
Polacy po 65. roku życia spędzają mniej lat w dobrym zdrowiu niż przeciętny mieszkaniec UE.
Teksas wykonał wyrok śmierci na Jamesie Broadnaxie mimo kontrowersji wokół jego winy.
Po raz pierwszy od 18 lat nie pojawi się na defiladzie 9 maja kolumna pojazdów wojskowych.
Instalacja ruszyła po kilkumiesięcznym postoju - wskazuje AMP.