Ronin z krzyżem w ręku

Oblężenie zamku Hara, gdzie przez pięć miesięcy broniła się armia japońskich katolików, stanowi ostatni akt buntu, jaki rozpoczął się w grudniu 1637 roku.

Upadek powstania ostatecznie przypieczętował los chrześcijan w Japonii. Dopiero ponad 200 lat później, 17 marca 1865 r., o. Bernard Petitjean mógł za zgodą japońskich władz odprawić Mszę św. w Nagasaki. W tym samym mieście wcześniej z wyjątkową zaciekłością prześladowano katolików. Msza przeznaczona była wyłącznie dla cudzoziemców, tymczasem zdumiony kapłan zobaczył w kapliczce Japonki. Skąd się wzięły i jakim cudem potrafią odmówić „Zdrowaś Maryjo” czy „Ojcze nasz”, skoro chrześcijan w Japonii wytępiono ponad dwa stulecia wcześniej – zastanawiał się. Przez 200 lat żaden misjonarz nie dostał się do Japonii, a nieliczni, którzy próbowali, ponieśli okrutną śmierć.

Początek katolicyzmu w Japonii był obiecujący. Od momentu, kiedy św. Franciszek Ksawery przybył do tego kraju w 1549 r., praca misyjna przynosiła dobre rezultaty. W 1605 r. było tu już 750 tys. chrześcijan. Dlaczego więc w grudniu 1637 r., na leżącym na południowy wschód od Nagasaki półwyspie Shimabara, katolicy z bronią w ręku podnieśli bunt przeciw władzy szoguna?,

55 męczonych jednocześnie

Prześladowania chrześcijan rozpoczęły się już wcześniej. Od 1587 r. zaczęto ich wyrzucać z urzędów, zakazano prowadzenia działalności misjonarskiej jezuitom i niszczono katolickie świątynie. Do nagonki na katolików przyczyniali się również przybywający tam na początku XVII w. protestanci angielscy i holenderscy.

Pierwszy edykt przeciw chrześcijanom wydał szogun Ieyasu Tokugawa w 1611 r. Za czasów jego syna, Hidetada, prześladowania nabrały rozmachu. Coraz liczniejsze egzekucje odbywały się z niesłychanym nawet jak na owe czasy okrucieństwem. Jeszcze większym bestialstwem wsławił się w represjach wobec chrześcijan Tokugawa Iemitsu, trzeci szogun Tokugawa, który po abdykacji ojca uczcił objęcie władzy spaleniem 50 chrześcijan w Edo. Nie oszczędzono nikogo, nawet dzieci. Chrześcijan krzyżowano, palono, zanurzano przez kilkanaście godzin w dołach, z których wydobywały się trujące opary. „Widziałem 55 męczonych jednocześnie w Miako, a między nimi małe, 5- lub 6-letnie dzieci płonące w ramionach swoich matek i krzyczące »Jezu, przyjmij nasze dusze«. Jeszcze więcej widziałem w więzieniu, niedługo przed ich egzekucją. Tylko niewielu wyrzekło się Chrystusa” – pisał w swoim liście Richard Cocks, angielski żeglarz przebywający wówczas w Japonii. 

Prześladowania ogarnęły cały kraj. Amakusa, czyli archipelag wysp na Morzu Wschodniochińskim, wraz z przyległym półwyspem Shimabara na południowy wschód od Nagasaki miały z katolicyzmem specjalne powiązania. W 1566 r. jeden z zamożnych rodów z tej okolicy poprosił o. Cosme de Torrèsa, towarzysza św. Franciszka Ksawerego, o przysłanie misjonarza. Misjonarz przybył w 1566 r. i jeszcze w tym samym roku na Amakusa zbudowano kościółek. W ciągu kilkudziesięciu lat wiele z tutejszych znaczących rodów przyjęło chrzest. W czasie rządów Konishi Yukinaga, który otrzymał Amakusa w lenno, liczba chrześcijan rosła, mogli też w spokoju wyznawać wiarę. Zarówno Yukinaga, jak i jego żona byli katolikami. Na chrzcie otrzymał imię Augustyn, a jego żona Maria. Kiedy został schwytany po przegranej bitwie w czasie walk o supremację w Japonii, odmówił popełnienia, zgodnie z tradycją, samobójstwa. Oświadczył, że nie pozwala mu na to wiara. Został więc ścięty. Amakusę otrzymała w nagrodę wroga katolikom rodzina Terasawa.

Z kolei półwysep Shimabara, po latach rządów rodziny Arima, również katolików, w 1614 r. przeszedł w ręce klanu Matsukara. I tu również, podobnie jak na Amakusa, wielu mieszkańców było wyznawcami Chrystusa. Pierwszy z nowych panów, Matsukura Shigemasa, popierał Tokugawę. Chcąc zaskarbić sobie wdzięczność nowych panów Japonii, brał czynny udział w odbudowie Edo (dzisiejsze Tokio), wówczas faktycznej stolicy. Rozpoczął też brutalne prześladowania miejscowych chrześcijan, wcielając w życie wydane przez szoguna dekrety. Represje były tu szczególnie okrutne, do czego zachęcali go niechętni wobec katolików holenderscy kupcy. Matsukara wybudował w Shimabara nowy zamek, a stary zamek Hara, należący do rodu Arima, popadł w ruinę. Ponieważ były to inwestycje bardzo kosztowne, Matsukara, a później jego syn Matsukura Katsuie, nakładał na mieszkańców półwyspu drakońskie podatki. Ucisk podatkowy i religijne prześladowania doprowadziły do wybuchu powstania.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Pobieranie...

    Kalendarz do archiwum

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    29 30 31 1 2 3 4
    5 6 7 8 9 10 11
    12 13 14 15 16 17 18
    19 20 21 22 23 24 25
    26 27 28 29 30 31 1
    2 3 4 5 6 7 8
    28°C Piątek
    wieczór
    24°C Sobota
    noc
    21°C Sobota
    rano
    28°C Sobota
    dzień
    wiecej »