Kazachstan to miejsce, które pozwala realizować talenty, ale i obnaża słabości

Z bp. Januszem Kaletą z Atyrau rozmawia ks. T. Cieślak SJ, Radio Watykańskie. Wywiad zrealizowano na zakończenie wizyty ad limina biskupów z Azji Środkowej w październiku 2008 r.

- Jak można podsumować waszą wizytę, spotkania z Ojcem Świętym? Bp J. Kaleta: To był bardzo intensywny tydzień wypełniony modlitwą, celebrą mszy św. u grobów świętych Piotra i Pawła i spotkaniami w poszczególnych dykasteriach watykańskich. Czas, kiedy mogliśmy poczuć się w sercu Kościoła, poczuć się trochę ważniejsi niż to się wydaje – powiedzmy – ze stepów kazachstańskich, czy z pustyni Środkowej Azji. - Co najbardziej Księdza Biskupa uderzyło w przemówieniu, które Ojciec Święty wygłosił do Was? To przemówienie to jest taki program dla naszej pracy. Dla mnie bardzo ważne jest to, że Papież z wielką znajomością naszych realiów pokazał kilka ważnych problemów. Ja chciałbym zwrócić uwagę na trzy z nich. Po pierwsze Papież wzywa do jedności. Trzeba sobie zdać sprawę, że Kazachstan, Azja Środkowa to miejsce pracy księży, sióstr zakonnych, współpracowników, misjonarzy świeckich z około 20 państw. To są ludzie pochodzący z różnych wspólnot religijnych, mający nieraz bardzo różne korzenie w swojej pobożności, w swoim zaangażowaniu. Bardzo trudno czasami jest zunifikować taką grupę. W tak małej administraturze apostolskiej jak Atyrau, gdzie jest tylko sześć parafii, mamy księży z Polski, Białorusi, Słowacji; świeckich współpracowników z Polski, Słowacji, Hiszpanii, Włoch, Kanady. Oczywiście ta jedność stawia konkretne wymagania. Przede wszystkim chodzi o chęć współpracy, by każdemu przyjeżdżającemu do Kazachstanu z własnymi planami, marzeniami, wizjami apostolskimi, dopomóc wydobyć to, co jest najlepsze i realizować to, co jest potrzebne, co będzie się sprawdzało w Kazachstanie. To wymaga wiele roztropności, właśnie tego słuchania poszczególnych osób. Wymaga też tolerancji i szerokiego patrzenia na naszą rzeczywistość. Papież zwraca uwagę na dwa aspekty. Rozpoczyna od tego, że powinniśmy dbać o pobożność eucharystyczną, o tradycyjną pobożność związaną z odmawianiem różańca. Można powiedzieć, że ta zakorzeniona w tradycji kazachstańskiej pobożność ludowa jest bardzo ważną, podstawową dziedziną naszego zaangażowania, którą trzeba pielęgnować. Z drugiej strony Papież wzywa do tego, by poszukiwać i wykorzystywać nowe metody duszpasterskie. To na pewno obejmuje także wykorzystanie środków masowego przekazu: radia, internetu, telewizji. Na pewno chodzi o wykorzystanie gorliwości i zaangażowania nowych ruchów religijnych. Mamy przedstawicieli tych nowych ruchów dosyć dużo: Comunione Liberazione, Odnowa Charyzmatyczna, Neokatechumenat, Ruch „Światło Życie” z Polski. Trzeba by wypracować metodę współpracy, odnaleźć te dziedziny, w których oni mogliby się zaangażować jeszcze bardziej, by ta pobożność, by wiara naszych parafian rosła. Trzeci moment, na który chciałbym zwrócić uwagę to wezwanie do zaangażowania w staraniach o wolność religijną. Papież mówił o wolności religijnej w kilka dni po dyskusji w Parlamencie i zatwierdzeniu projektu nowego prawa o wolności religijnej. Nam jako Kościołowi katolickiemu czasami może grozić takie zamknięcie się w swoich ścianach; w nadziei, że w jakiś sposób przetrwamy, że nam pozwolą działać. Przed wyjazdem do Rzymu na wizytę ad limina w naszym kościele mieliśmy wieczór modlitewny wspólnie z braćmi z Kościołów protestanckich, modliliśmy się właśnie o wolność religijną. I o ile ja mogłem być umiarkowanym optymistą, co do przyszłości naszego Kościoła, to wielu z nich jednak z wielkim strachem w oczach patrzy w przyszłość. Dzieje się tak dlatego, że na ponad tysiąc zarejestrowanych protestanckich stowarzyszeń, wspólnot religijnych, bardzo wiele nie ma szans przetrwania. Tutaj urzędnicy, zwłaszcza tego niższego szczebla, w chwilach otwartości bardzo jasno mówią, że oni po prostu nie zarejestrują wielu z tych wspólnot religijnych. Na pewno byłby to krok wstecz, jeżeli chodzi o te wolności obywatelskie, o wartości związane z wolnością religijną. Traktuję te słowa Papieża, jako wezwanie najpierw do modlitwy, do starań, by na swoim poziomie wykazać jak najwięcej wrażliwości na potrzeby innych, na niebezpieczeństwa związane z brakiem dążenia do wolności religijnej, do tolerancji, do akceptacji inności.
«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | » | »»
Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg

Kalendarz do archiwum

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
27 28 29 30 31 1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
31 1 2 3 4 5 6
-4°C Piątek
dzień
-3°C Piątek
wieczór
-4°C Sobota
noc
-6°C Sobota
rano
wiecej »