Radość moich oponentów z tego, jakoby mój projekt uregulowania kwestii zapłodnienia in vitro trafił kosza, jest przedwczesna - napisał Jarosław Gowin w tekście opublikowanym w "Dzienniku".
Poseł wyjaśnia w nim, że zespół poselski "dopiero rozpoczął konsultacje z ekspertami", a "opinia pani poseł Małgorzaty Kidawy Błońskiej jest tylko jej własnym stanowiskiem". Dodaje też, że tylko projekt zbliżony do jego propozycji "ma szansę zyskać akceptację w tym parlamencie". To odpowiedź na opublikowany na stronie "Dziennika" tekst, w którym czytamy: "Jarosław Gowin nie przekonał posłów Platformy Obywatelskiej do swojej propozycji ustawy o in vitro - dowiedział się DZIENNIK. 'Według mnie trzeba tę ustawę napisać od nowa' - mówi Małgorzata Kidawa-Błońska, szefowa zespołu do spraw in vitro. Zastrzega jednak, że to jej prywatna opinia. Z rozmów z innymi członkami zespołu wynika, że podzielają oni opinię Kidawy-Błońskiej, a to oznacza, że projekt Jarosława Gowina zostanie porzucony."
"Był tym, który jako pierwszy sprzeciwił się łamaniu praworządności przez obecny rząd".
MKiŚ: koszty pośrednio wynikające z EU ETS szacowane na 15-16 proc. ceny energii dla gosp. domowych.
"Nie można z drzwiami i z futryną wywalać drzwi do mieszkania prezydenta".
Eksperci ostrzegają, że epidemia może być trudna do opanowania.