Radość moich oponentów z tego, jakoby mój projekt uregulowania kwestii zapłodnienia in vitro trafił kosza, jest przedwczesna - napisał Jarosław Gowin w tekście opublikowanym w "Dzienniku".
Poseł wyjaśnia w nim, że zespół poselski "dopiero rozpoczął konsultacje z ekspertami", a "opinia pani poseł Małgorzaty Kidawy Błońskiej jest tylko jej własnym stanowiskiem". Dodaje też, że tylko projekt zbliżony do jego propozycji "ma szansę zyskać akceptację w tym parlamencie". To odpowiedź na opublikowany na stronie "Dziennika" tekst, w którym czytamy: "Jarosław Gowin nie przekonał posłów Platformy Obywatelskiej do swojej propozycji ustawy o in vitro - dowiedział się DZIENNIK. 'Według mnie trzeba tę ustawę napisać od nowa' - mówi Małgorzata Kidawa-Błońska, szefowa zespołu do spraw in vitro. Zastrzega jednak, że to jej prywatna opinia. Z rozmów z innymi członkami zespołu wynika, że podzielają oni opinię Kidawy-Błońskiej, a to oznacza, że projekt Jarosława Gowina zostanie porzucony."
Krajewski: podpisano rozporządzenie o zakazie importu żywności z niedozwolonymi pestycydami spoza UE
Tak zdaje się uważać wicepremier, minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski.
Zarzucił Unii Europejskiej, że nie przestrzega umowy handlowej ze Stanami Zjednoczonymi.
Łącznie na tym etapie prac odkryto dwie mogiły zbiorowe i jeden grób indywidualny.
W Australii dzieci przystępują do bierzmowania przed pierwszą komunią