Francuscy katolicy mają dość profanacji, jakich w ostatnim czasie dokonuje Femen. Będą dążyć do rozwiązania lewacko-feministycznej organizacji.
Chrześcijanie z Francji postanowili wziąć sprawy w swoje ręce po tym, jak nie spotkali się z żadną reakcją władz wobec ataków na chrześcijańskie miejsca kultu. Zdaniem niektórych z nich, niedawno wydana dyrektywa francuskiego ministra spraw wewnętrznych, Manuela Vallsa, wzywająca władze lokalne do reagowania w przypadku aktów wandalizmu i nietolerancji, nie dotyczy chrześcijan.
W Internecie już od jakiegoś czasu znajduje się petycja, która zawiera żądanie rozwiązania Femenu. Jak na razie podpisało się pod nią 6600 internautów. Na tym francuscy katolicy jednak nie poprzestają: w najbliższą sobotę odbędzie się w Paryżu manifestacja, której celem będzie: „rozwiązanie terrorystycznej, rasistowskiej i antychrześcijańskiej grupki Femen”. Akty chrystianofobii we Francji w ostatnim czasie stają się coraz częstsze: w ciągu ostatniego miesiąca zaatakowano dwa kościoły: pw. Świętej Odylii i p.w. Świętej Magdaleny, który dodatkowo sprofanowano.
"Był tym, który jako pierwszy sprzeciwił się łamaniu praworządności przez obecny rząd".
MKiŚ: koszty pośrednio wynikające z EU ETS szacowane na 15-16 proc. ceny energii dla gosp. domowych.
"Nie można z drzwiami i z futryną wywalać drzwi do mieszkania prezydenta".
Eksperci ostrzegają, że epidemia może być trudna do opanowania.