Justyna Kowalczyk w końcu opowiedziała, jak to się stało, że złamała stopę tuż przed igrzyskami olimpijskimi w Soczi.
- Stało się to wieczorem, w dzień moich urodzin, dlatego tego wcześniej nie mówiłam. Wiadomo, pojawiłyby się głosy, jaka to niby była impreza. Jak do tego doszło? Po prostu uderzyłam stopą w nogę od stołu - zdradziła w TVP ("Tomasz Lis na żywo") Kowalczyk, której bolesna kontuzja nie przeszkodziła jednak w zdobyciu olimpijskiego złota.
W sumie nie wiadomo ile. I nie do końca wiadomo, kto skorzystał...
Prezes Euracoal podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego.
Izba Lordów skutecznie zablokowała przyjęcie ustawy o wspomaganym samobójstwie w Anglii i Walii
Do Izraela wracają z Indii potomkowie zaginionego izraelskiego plemienia?