Z powodu niskiej inflacji emeryci mogą zapomnieć o dużych podwyżkach emerytur - donosi "Gazeta Wyborcza".
Aby emerytury i renty nie traciły na wartości, co roku przeprowadzana jest ich waloryzacja o wskaźnik, który uwzględnia inflację w gospodarstwach emeryckich (z roku poprzedniego) plus przynajmniej 20 proc. realnego wzrostu płac w całej gospodarce. I tyle zaproponował w czerwcu resort pracy.
Może się jednak okazać, że wskaźnik waloryzacji będzie jeszcze niższy. Rząd swoje wyliczenia oparł na założeniu, że inflacja emerycka wyniesie w tym roku 1,5 proc. Tymczasem ekonomiści sugerują, że będzie mniejsza.
Dotychczas najszybszym maratończykiem w historii był inny zawodnik z Kenii Kelvin Kiptum.
Mężczyzna tuż po zatrzymaniu powiedział, kto miał być celem ataku.
Leon XIV nominował na to stanowisko arcybiskupa Wojciecha Załuskiego.
Raport „Global Report on Food Crises 2026” zawiera zatrważające dane...