Uzdrowiciel szmaciarz

Interesy z diabłem są wyłącznie w interesie diabła.

W jednym z podręczników do języka polskiego dla klas VI jest czytanka o sympatycznym młodym diabełku, który spotyka płaczącą dziewczynkę. Postanawia namówić ją, żeby oddała mu duszę, i obiecuje w zamian wszystko, co mała zechce. „Mój braciszek jest chory, cały czas leży w łóżku, a lekarz nie daje nadziei. Uzdrów go, a oddam ci duszę i pójdę z tobą choćby do samego piekła” – mówi dziewczynka. Diabełek wypowiada zaklęcie i dziewczynka wybucha radością: „Braciszku! Wyzdrowiałeś! Masz zdrowe nóżki! Możesz chodzić!”.

Z dalszej, ćwiczeniowej części czytanki, dowiadujemy się, że dziewczynka dociera pod ziemię, gdzie ojciec diabełka pyta ją, za co sprzedała duszę. Gdy słyszy, że za zdrowie brata, wyje: „Nie mogę zabrać duszy osobie, która chce dobrze dla drugiego człowieka. To byłoby niehonorowe”. I odsyła ją z powrotem, zapewniając, że jej brat jest i będzie zdrów.

Wzruszająca historyjka z przesłaniem. Religijna rzecz nieomal. Nieomal, bo w podręczniku do polskiego nie może być przecież historyjki naprawdę religijnej, na przykład o tym, jak ktoś wyprosił cud uzdrowienia za sprawą modlitwy do Boga. To by była nietolerancja, narzucanie światopoglądu chrześcijańskiego. Takie rzeczy to tylko na religii, niesłusznie obecnej w szkole (ale nad tym siostry feministki pracują). Bóg nie przejdzie, ale diabełek przejdzie. Zwłaszcza że diabełek przyjemny taki. Dobroczyńca. Uzdrowiciel. A jego tata może trochę gorszy, ale generalnie w porządku facet, honorowy. Trzyma się zasad. Krótko mówiąc, hulaj duszo, bo piekło, jeśli nawet jest, to nie dla tych, co zapisują duszę diabłu „w dobrym celu”. A dobrym celem jest przecież, żeby dziecko było zdrowe. Za wszelką cenę.

Czyta się to tak, że zdrowie to wartość nadrzędna, a diabeł jest tej wartości dysponentem. Taki komunikat po tej lekturze dociera do dzieci. I jest to komunikat diabelsko kłamliwy, rażąco sprzeczny z nauką Ewangelii. Jezus mówi, że lepiej sobie rękę lub nogę odciąć, lepiej sobie wyłupić oko, jeśli są powodem zgorszenia, niż gdyby się miało w pełnym zdrowiu trafić do piekła. Chodzi przecież o prawdziwe szczęście, a przy nim wszelkie szczęście doczesne, więc przemijające, nie jest warte niczego. Natomiast z czytanki dzieci wyciągają wniosek całkowicie odwrotny, że owszem, jak człowiek chory, to i duszę warto sprzedać za jego zdrowie.

Ależ transakcja! Szczęśliwa wieczność za złudną obietnicę iluś tam lat w fizycznym, lecz nie duchowym ani nie psychicznym zdrowiu. Ale żeby się pociechy nie bały robić takich transakcji, czytanka uspokaja: Nie bój się, będzie dobrze, przecież chcesz dobra, za to do piekła się nie idzie.

A pewnie – za dobro do piekła się nie idzie. Tylko że układy z podłym szmaciarzem, który zawsze kłamie, to żadne dobro. To Bóg decyduje o wszystkim, a Jego wola jest zawsze dobrem. I dzieci muszą to wiedzieć.

A tak się składa, że również mój syn korzysta z tego podręcznika. Już z nim o tym rozmawiałem. Ale czy my, rodzice, musimy zajmować się rozbrajaniem min ukrytych w podręcznikach? Ktoś chyba je tam podłożył?

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

  • gut
    02.10.2014 15:50

    Pana tekst potwierdza jasno neomarksiści to katolicy tylko w sensie odwrotnym tj. a-katolicy. Proszę zobaczyć, oni i my powołujemy się dokładnie - dokładnie, na te same kwestie, sprawy, tylko na odwrót je interpretujemy. Pana tytuł tekstu przypomniało mi kazanie ks. prof. Tadeusza Guza "diabeł to największy śmieciarz świata"
    link:

    http://www.youtube.com/watch?v=uJ8eO90UImg

  • Fryderyk
    02.10.2014 16:21
    Dla melomanów i nie tylko podrzucam muzyczną ilustrację felietonu znacie? to posłuchajcie https://www.youtube.com/watch?v=_sUrkn9ztAg. Ps. Jest to adaptacja piosenki Boba Dylana Huck's Tune https://www.youtube.com/watch?v=tF4jTz6eqHA
  • Verdi
    02.10.2014 20:12
    A bo to takie wesołe i nieszkodliwe, diabełki takie jak Hitler lub Stalin. Można o nich na wesoło i nawet komedie nakręcić, można tylko po co...?
    Żeby rozmieszyć te parę milionów ludzi zamęczonych na śmierć...? Głupi ludzie wciąż bawią się niewypałami, diabłami, a potem rozsadza nas od wewnątrz.
  • aik
    06.10.2014 12:18
    ...czytanka uspokaja: Nie bój się, będzie dobrze, przecież chcesz dobra, za to do piekła się nie idzie.

    No to chyba autorzy zapomnieli o przysłowiu (mądrości narodu): Dobrymi chęciami drogi do piekła są wybrukowane
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Pobieranie...

    Kalendarz do archiwum

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    27 28 29 30 31 1 2
    3 4 5 6 7 8 9
    10 11 12 13 14 15 16
    17 18 19 20 21 22 23
    24 25 26 27 28 29 30
    1 2 3 4 5 6 7
    17°C Niedziela
    wieczór
    15°C Poniedziałek
    noc
    12°C Poniedziałek
    rano
    18°C Poniedziałek
    dzień
    wiecej »