Czysta normalność

Kto dba jedynie o higienę ciała, nie jest czysty – jest tylko czyścioszkiem.

Z medialnych komentarzy po niedawnym synodzie odnieść można było wrażenie, że w kwestii etyki seksualnej Kościół przez całe dwa tysiące lat swego istnienia był ślepy, a teraz nagle przejrzał na oczy. No bo skoro teraz ktoś „odkrywa”, że grzeszne związki mogą, jako takie, stanowić pozytywną wartość w Kościele, to znaczy, że przez minione dwadzieścia stuleci Kościół tkwił w błędzie. Bo, najkrócej rzecz ujmując, Kościół uczy, że grzech nigdy, nigdzie i w żadnej sytuacji nie jest wartością ani dobrym rozwiązaniem czegokolwiek. Jest antywartością, dlatego kto grzeszy, ten zawsze robi błąd i zawsze szkodzi sobie i innym. Gdyby było inaczej – gdyby grzech (czyli wybór zła) zawierał w sobie coś pozytywnego – to doprawdy nie wiadomo po co Kościół wynosiłby na ołtarze, na przykład, męczenników czystości.

Dziękujemy, że z nami jesteś

To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.

Czytasz fragment artykułu

Subskrybuj i czytaj całość

już od 14,90

Poznaj pełną ofertę SUBSKRYPCJI

Masz subskrypcję?
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.
«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg

Autoreklama

Autoreklama

Kalendarz do archiwum

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
29 30 31 1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30 1 2
3 4 5 6 7 8 9
10°C Środa
noc
5°C Środa
rano
12°C Środa
dzień
13°C Środa
wieczór
wiecej »