„Obyśmy zawsze pamiętali, że nie możemy pokazać innym tego, czego sami nie widzieliśmy ani nie słyszeli”.
Słowa te czytamy w papieskim przesłaniu do uczestników IV Krajowego Spotkania Grup Misyjnych, które zakończyło się wczoraj Mszą z rozesłaniem misjonarzy na stadionie Quimsa w Santiago del Estero w Argentynie. „Aby być misjonarzem – zanim się głosi, przekazuje – konieczne jest widzieć” – przypomina im Ojciec Święty.
Trzeba „zobaczyć tego Jezusa, który stał się mały, by dotrzeć do naszej słabości; przyjął nasze śmiertelne ciało, by dać mu swą nieśmiertelność; wychodzi nam codziennie na spotkanie, by podać nam przyjazną dłoń w trudnościach”– pisze Franciszek do argentyńskich misjonarzy. Zachęca ich: „Nigdy nie zapominajcie swego pierwszego spotkania z Jezusem, radości, z jaką po raz pierwszy o Nim usłyszeliście, może od rodziców, dziadków, katechetów czy nauczycieli. Nie ustawajcie w modlitwie jedni za drugich, by wspierać się nią nawzajem. A wtedy zobaczycie, jak przez was, mimo waszej słabości, Jezus dokona cudów wobec wszystkich ludów”. Papież zaleca, by uczyć się od Jezusa patrzeć na ludzi tak jak On, „spojrzeniem pełnym czułości, zrozumienia i miłosierdzia”. Wtedy zobaczymy Jego rany na ciele tych, którzy potrzebują pomocy. „Kiedy widzimy Jezusa w drugim człowieku, serce oczyszcza się i wyzwala od egoizmu” – podkreśla Ojciec Święty.
W Spotkaniu Grup Misyjnych w Santiago del Estero wzięło udział od 10 do 12 października ponad 3 tys. uczestników z sześćdziesięciu argentyńskich diecezji. Odbyło się ono pod hasłem: „Misja stylem życia”. Takie krajowe spotkania odbywają się w Argentynie od 1990 r. Są m.in. okazją do wysłuchania świadectw misjonarzy.
Łącznie na tym etapie prac odkryto dwie mogiły zbiorowe i jeden grób indywidualny.
W Australii dzieci przystępują do bierzmowania przed pierwszą komunią
Zdecydowała o tym KE pomimo zaskarżenia umowy przez PE do Trybunału Sprawiedliwości UE.
Polacy po 65. roku życia spędzają mniej lat w dobrym zdrowiu niż przeciętny mieszkaniec UE.
Teksas wykonał wyrok śmierci na Jamesie Broadnaxie mimo kontrowersji wokół jego winy.
Po raz pierwszy od 18 lat nie pojawi się na defiladzie 9 maja kolumna pojazdów wojskowych.
Instalacja ruszyła po kilkumiesięcznym postoju - wskazuje AMP.