W stolicy Mauretanii Nawakszut doszło w sobotę do ataku bombowego na ambasadę Francji; zginął zamachowiec, dwóch strażników zostało lekko rannych - poinformował pracownik ambasady.
Nie wiadomo, kto stoi za zamachem, który został zorganizowany trzy dni po zaprzysiężeniu Mohammeda uld Abd el-Aziza na urząd prezydenta. W zeszłym roku obalił on w wojskowym zamachu stanu pierwszego demokratycznie wybranego prezydenta Mauretanii; w ubiegłym miesiącu el-Aziz wygrał wybory prezydenckie, które jego oponenci uznali za sfałszowane.
Francja uznała jednak nowego prezydenta; Pary z wyraził gotowość do wznowienia relacji z Mauretanią, która zadeklarowała, że walka z Al Kaidą będzie politycznym priorytetem.
Jedynym rozsądnym wyjściem w sytuacji zagrożenia kraju jest przebaczenie i pojednanie.
Ta inwestycja "zapewni Izraelowi przewagę w powietrzu na dziesięciolecia".
Zaczynamy pracę nad konstytucją nowej generacji roku 2030 - podkreślił Nawrocki.
Napastnicy zarzucali pasterzom, że są informatorami dżihadystycznej.
Zgromadzeni na niedzielnych uroczystościach uhonorowali dziennikarza długimi owacjami.