Długa droga do domu

Malcolm Muggeridge był jednym z pierwszych Europejczyków, którzy opisali Wielki Głód na Ukrainie – zbrodnię komunistów z lat 30. XX wieku.

Na przełomie lat 60. i 70. XX w. Malcolm Muggeridge, satyryk, dziennikarz, publicysta i pisarz, był również jedną z najbardziej rozpoznawalnych osobowości telewizyjnych. Rozgłos przyniosły mu filmy dokumentalne i występy w programach telewizyjnych. W telewizji ośmieszał polityków, rozprawiając się z nimi bez litości. Kiedy w jednym z programów wystąpił z krytyką rodziny królewskiej, przez dwa lata nie mógł pojawiać się na antenie BBC. Cieszył się tak wielką popularnością, że wystąpił nawet w kilku brytyjskich komediach, w jednej z nich wspólnie z Peterem Sellersem. Przez większość życia deklarował się jako agnostyk, w latach 60. ubiegłego wieku zwrócił się jednak w stronę chrześcijaństwa, a punktem zwrotnym w jego życiu okazało się spotkanie z Matką Teresą.

To spotkanie przyniosło zresztą zmiany w życiu ich obojga. Wyemitowany w 1969 r. przez BBC dokument Petera Chafera „Coś pięknego dla Boga”, w którym Muggeridge rozmawia z Matką Teresą i przedstawia jej działalność, a także wydana później książka pod tym samym tytułem spopularyzowały postać nieznanej dotąd szerzej zakonnicy. Można powiedzieć, że autor wypromował medialnie przyszłą świętą na całym świecie.

Nigdzie nie było chleba

Niedawno prasa filmowa poinformowała, że bohaterem następnego filmu Agnieszki Holland będzie Gareth Jones. Był on jednym z nielicznych zagranicznych dziennikarzy, którzy przebywali na Ukrainie w czasach Wielkiego Głodu w latach 1932–1933. Opisał skutki tragedii, która pochłonęła miliony ofiar i której istnienie negowali wpływowi publicyści sympatyzujący w latach 30. z Rosją sowiecką. Najbardziej znanym spośród nich był Walter Duranty, moskiewski korespondent „New York Timesa”, zupełnie bezkrytyczny wobec sowieckiego reżimu. Za swoją publicystykę na temat stalinowskiej Rosji, zgodną z linią sowieckiej propagandy, otrzymał Pulitzera. W uzasadnieniu podano, że nagroda należała mu się „za bezstronne i obiektywne reportaże z ZSRR”. Duranty podważał ustalenia Jonesa, który w 1935 r. został zamordowany. Okoliczności zbrodni nie zostały wyjaśnione, istnieją poszlaki sugerujące, że zginął na zlecenie NKWD. Mało znany jest natomiast fakt, że drugim dziennikarzem, który przebywał w latach 30. na Ukrainie, demaskując w swoich relacjach prawdę o Wielkim Głodzie, był właśnie Malcolm Muggeridge. Obaj dziennikarze spotkali się zresztą w 1933 r. w Moskwie.

Muggeridge był wówczas korespondentem dziennika „The Manchester Guardian”. Wychowany w rodzinie o mocnych, socjalistycznych tradycjach, uważał wówczas, że ten lewicowy dziennik jest najbardziej postępowym pismem na świecie. Do Moskwy pojechał wraz z żoną, która podzielała jego lewicowe poglądy i fascynację sowiecką Rosją. Później wspominał, że jako socjaliści chcieli pomagać we „wspaniałych przedsięwzięciach” tego kraju i zamierzali tam pozostać na stałe. Sowiecka rzeczywistość szybko pozbawiła ich złudzeń. Korespondencje Muggeridge’a były jednak cenzurowane, a w dodatku wydawcy „The Manchester Guardian”, jak wspominał autor, „rozwadniali” przesyłane przez niego depesze na temat czystek politycznych w sowieckich władzach.

Gazeta wydrukowała trzy najważniejsze teksty dotyczące sytuacji na Ukrainie napisane na podstawie bezpośrednich obserwacji dziennikarza. Muggeridge pojechał tam bez zezwolenia sowieckich władz. Z narażeniem życia dotarł nie tylko na Ukrainę, ale i na Kaukaz.

W pierwszej korespondencji opisał sytuację na Kaukazie. W drugiej z kolei, zatytułowanej „Głód na Ukrainie”, zrelacjonował wyprawę na Ukrainę i swoje rozmowy z jej mieszkańcami, w tym z kołchoźnikami. „Podobnie jak na Północnym Kaukazie, ludzie głodują. »Głód« był słowem, które słyszałem tam najczęściej. Chłopi błagający obsługę pociągu, by pozwolono im dojechać do następnej stacji, mieli opuchnięte z głodu ciała… W Dniepropietrowsku widziałem też grupę chłopów, prawdopodobnie kułaków, prowadzonych pod zbrojną strażą” – napisał w swojej relacji Muggeridge. „Małe miasteczka i wsie wydawały się jakby otępiałe, a ich mieszkańcy w tak rozpaczliwym stanie fizycznym, że nie byli nawet w stanie reagować na to, co się wokół nich dzieje. Wszędzie widziałem to samo; martwe bydło i konie, zaniedbane pola uprawne, słabe żniwa mimo dobrych warunków klimatycznych, a całe zebrane ziarno konfiskował rząd. Nigdzie nie było chleba, tylko otępienie i rozpacz… Wszystko, co dzieje się w Rosji, zmierza w kierunku stworzenia państwa niewolniczego”.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg

Kalendarz do archiwum

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
27 28 29 30 31 1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
31 1 2 3 4 5 6
4°C Środa
wieczór
2°C Czwartek
noc
1°C Czwartek
rano
4°C Czwartek
dzień
wiecej »