Zagrożenia dla demokracji

Największym zagrożeniem dla demokracji jest odrzucenie podstawowych norm moralnych wpisanych w naturę człowieka.

Łatwo można dostrzec, że Kościół wskazuje ogólne zasady państwa prawa, jednak – zgodnie ze swoją zasadą – respektuje autonomię państwa i nie opowiada się za takim albo innym rozwiązaniem instytucjonalnym czy konstytucyjnym. Dlatego w obecnym polskim sporze o państwo prawa zachowuje daleko idącą wstrzemięźliwość, mimo nawoływań opozycji do potępienia obecnej władzy. Co prawda zdarza się, że niektórzy biskupi wypowiadają w tym sporze swoje opinie, jednak należy je raczej traktować jako indywidualny głos obywatela, a nie stanowisko Kościoła.

Zasada autonomii państwa nakazuje Kościołowi zachować ostrożność w zajmowaniu stanowiska w obecnym sporze dotyczącym przestrzegania prawa. Tym bardziej że jeśli przeanalizujemy praktykę władzy po 1989 r., każdemu rządowi będziemy mogli wytknąć działania sprzeczne ze standardami demokracji. Odnosi się to także do obecnej władzy. Jednak w kwestii wartości obowiązujących w demokracji Kościół zajmuje często bardzo jednoznaczne stanowisko. Wynika to z jego roli, jaką jest upominanie się o przestrzeganie praw człowieka, zasad moralnych czy właściwą koncepcję człowieka.

Demokracja bez wartości

Jan Paweł II w cytowanej encyklice sformułował słynną myśl, która oddaje istotę problemu z dzisiejszą demokracją: „Historia uczy, że demokracja bez wartości łatwo się przemienia w jawny lub zakamuflowany totalitaryzm”. Jeśli prześledzimy procesy, jakie zachodzą obecnie w zachodnich demokracjach, zobaczymy, że uzasadnione jest twierdzenie, iż właśnie mamy z takim procesem do czynienia. Polska nie jest od tego problemu wolna i to jest największy problem naszej demokracji.

Nie przypadkiem Jan Paweł II powtórzył te słowa w polskim parlamencie w 1999 r. „Szanując właściwą życiu wspólnoty politycznej autonomię, trzeba pamiętać jednocześnie o tym, że nie może być ona rozumiana jako niezależność od zasad etycznych” – podkreślał. Po czym cytując encyklikę „Centesimus annus”, stwierdził, że jeśli „nie istnieje żadna ostateczna prawda, będąca przewodnikiem dla działalności politycznej i nadająca jej kierunek, łatwo o instrumentalizację idei i przekonań dla celów, jakie stawia sobie władza”.

Z takim procesem mamy do czynienia właśnie w Polsce. Chodzi o zjawisko, które można określić próbami, niestety częściowo skutecznymi, narzucania Polsce postmodernistycznych ideologii. W polskim państwie prawa w trzech przypadkach pozwala się zabijać poczęte dzieci, choć konstytucja zapewnia wszystkim prawo do życia, nie precyzuje jednak, że od poczęcia do naturalnej śmierci. W polskim państwie prawa przyjęta została za rządów PO-PSL w 2015 r. ustawa regulująca kwestie sztucznego zapłodnienia w wersji skrajnie liberalnej, pozwalającej na zabijanie, selekcję i mrożenie ludzkich zarodków. W polskim państwie prawa została ratyfikowana za rządów PO-PSL konwencja przemocowa, która opiera się na ideologii gender. Płeć jest w tym dokumencie definiowana jako wytwór kultury, który możemy dowolnie kształtować i wybierać, co jest sprzeczne z antropologią opartą na naturze.

Problem z wartościami i przestrzeganiem praw człowieka przejawia się w polskiej demokracji także na innych polach. W demokratycznym państwie prawa wprowadzono gospodarkę wolnorynkową w skrajnie liberalnej wersji, co pozbawiło szans na godne życie część społeczeństwa, która nie potrafiła się odnaleźć w nowej rzeczywistości. KNS podkreśla, że jednym z najpoważniejszych wynaturzeń systemu demokratycznego jest korupcja, sprzeniewierza się bowiem zasadom moralności i sprawiedliwości społecznej. Tymczasem patologia ta, z większym lub mniejszym natężeniem, towarzyszy III RP nieustannie. KNS krytykuje też nadmiernie rozbudowaną biurokrację, która nie służy obywatelom – zjawisko również będące polską chorobą. Demokracja wymaga także, aby osoby pełniące obowiązki publiczne odznaczały się cnotami, które pozwalają im pełnić swoje funkcje w duchu służby, jak cierpliwość, skromność, umiarkowanie, miłość, współdzielenie potrzeb. W przypadku naszych polityków można powiedzieć, że wielu z nich jest niestety przykładem zaprzeczenia tych cnót.

Demokracja potrzebuje prawa i mechanizmów, które będą strzegły wyznawanych przez naród wartości, zapewniały ludziom ochronę praw podstawowych i gwarantowały, że państwo będzie służyć dobru obywateli. Polska demokracja ma w tym zakresie jeszcze dużo do zrobienia.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Pobieranie...

    Kalendarz do archiwum

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    1 2 3 4 5 6 7
    8 9 10 11 12 13 14
    15 16 17 18 19 20 21
    22 23 24 25 26 27 28
    29 30 31 1 2 3 4
    5 6 7 8 9 10 11
    18°C Czwartek
    rano
    19°C Czwartek
    dzień
    20°C Czwartek
    wieczór
    19°C Piątek
    noc
    wiecej »