"Nie sądziłem, że dożyję tego" - tak Andrzej Wajda skomentował w wypowiedzi dla telewizji Rossija zapowiedź prezentacji przez tę państwową stację "Katynia". "To wydarzenie bezprecedensowe" - dodał.
Reżyser powiedział, że pracując nad filmem polscy i rosyjscy aktorzy myśleli tylko o jednym - "o znalezieniu drogi do wspólnego rozumienia tego, że należy oddzielać system, reżim od narodu, oddzielać Stalina od naszych przyjaciół Moskali".
"Był taki wiersz Adama Mickiewicza - +Do przyjaciół Moskali+. My też chcieliśmy, aby ten film był skierowany do przyjaciół - z otwartością i nadzieją na wzajemne zrozumienie" - wyznał Wajda.
Z kolei aktor Siergiej Garmasz, odtwórca jednej z ról w dramacie Wajdy, podkreślił, że film ten, to "requiem dla wszystkich, którzy ucierpieli wskutek represji".
Rossija wyświetli "Katyń" w kanale tematycznym Kultura, w porze najwyższej oglądalności. Emisję wyznaczono na godz. 19.50 czasu moskiewskiego (17.50 czasu polskiego). Po filmie zaplanowano dyskusję z udziałem przedstawicieli świata nauki, kultury i polityki.
Zdecydowała o tym KE pomimo zaskarżenia umowy przez PE do Trybunału Sprawiedliwości UE.
Polacy po 65. roku życia spędzają mniej lat w dobrym zdrowiu niż przeciętny mieszkaniec UE.
Teksas wykonał wyrok śmierci na Jamesie Broadnaxie mimo kontrowersji wokół jego winy.
Po raz pierwszy od 18 lat nie pojawi się na defiladzie 9 maja kolumna pojazdów wojskowych.
Instalacja ruszyła po kilkumiesięcznym postoju - wskazuje AMP.