Osoby, które wsparły finansowo Kościół, mogą mieć problemy z fiskusem - pisze Dziennik Gazeta Prawna. Jak wyjaśnia Łukasz Zalewski, urzędnicy i sądy wymagają udokumentowania takiego wsparcia.
Trzeba mieć potwierdzenie, że do instytucji kościelnej (np. parafii) wpłynęły pieniądze, oraz przedstawić sprawozdanie, z którego będzie wynikało, że pieniądze trafiły na działalność charytatywno-opiekuńczą Kościoła. "Sądy dodatkowo wymagają, aby w sprawozdaniu określić, na co poszły pieniądze i kto je dostał. Jeśli tych wszystkich warunków podatnik nie spełni, to nie będzie mógł skorzystać z tzw. ulgi kościelnej, czyli darowizny nie będzie mógł odliczyć od dochodu. W efekcie nie dość, że podatnik przekazał pieniądze na kościół, będzie musiał jeszcze zapłacić podatek" - czytamy.
Zalewski podkreśla, że wymogi określane przez sądy są jednak nieżyciowe. Określenie w sprawozdaniu instytucji kościelnej osób obdarowanych jest czasem niemożliwe. – Przykładowo przy udzielaniu pomocy ofiarom trzęsienia ziemi na Haiti trudno wyobrazić sobie spisywanie danych z dokumentów tożsamości poszkodowanych osób – uważa Tomasz Wilk.
Krajewski: podpisano rozporządzenie o zakazie importu żywności z niedozwolonymi pestycydami spoza UE
Tak zdaje się uważać wicepremier, minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski.
Zarzucił Unii Europejskiej, że nie przestrzega umowy handlowej ze Stanami Zjednoczonymi.
Łącznie na tym etapie prac odkryto dwie mogiły zbiorowe i jeden grób indywidualny.
W Australii dzieci przystępują do bierzmowania przed pierwszą komunią
Zdecydowała o tym KE pomimo zaskarżenia umowy przez PE do Trybunału Sprawiedliwości UE.
Polacy po 65. roku życia spędzają mniej lat w dobrym zdrowiu niż przeciętny mieszkaniec UE.