W Muzeum Czartoryskich powstaną reprodukcje dzieł sztuki w jakości stosowanej przez Luwr.
Do Muzeum Narodowego w Krakowie trafił właśnie najnowszej generacji system cyfrowej reprodukcji dzieł sztuki - Digigraphie Collection by Epson. Podobnych technologii używają najważniejsze światowe muzea, np. paryski Luwr.
Podstawą systemu jest wielkoformatowa drukarka, która została zainstalowana w muzealnej pracowni digitalizacji. - Epson SureColor SC-P9000 Spectro to najbardziej zaawansowana technologicznie drukarka na świecie, wyposażona w automatyczne urządzenie pomiarowe do precyzyjnej kontroli koloru - zapewnia Szymon Aksienionek, ekspert do spraw druku i zarządzania barwą w firmie Medikon Polska, która dostarczyła technologię MNK.
Dzięki niej w krakowskim muzeum mają powstawać nie tylko precyzyjne, ale i trwałe reprodukcje dzieł sztuki - ich trwałość kolorystyczna to ponad 100 lat. Kopie, będące pamiątką z muzeum, będą drukowane w limitowanych i numerowanych seriach.
- Szukaliśmy sprawdzonego, niezawodnego rozwiązania, najlepiej z możliwością certyfikacji oraz pełnej kontroli nad procesem druku - tłumaczy Jacek Świderski, kierownik Pracowni Digitalizacji Muzeum Narodowego w Krakowie. - Instalacja i szkolenie przez specjalistów z firmy Medikon trwały dwa dni, ale nie mamy wątpliwości, że to dobrze zainwestowany czas. Zachwyciły nas już pierwsze, testowe wydruki reprodukcji. Na pierwszy rzut oka wyglądają identycznie jak oryginały - dodaje.
Muzeum Czartoryskich (oddział MNK) ma zostać otwarte po generalnym remoncie w grudniu 2019 roku.
aktualna ocena | |
głosujących | |
Ocena |
bardzo słabe |
słabe |
średnie |
dobre |
super |
W rozmowach wezmą udział sekretarz stanu USA Marco Rubio, a także wiceprezydent J.D. Vance.
Bo ich "obecność mogłaby znacząco ograniczyć swobodę wypowiedzi przesłuchiwanych".
Bo ich "obecność mogłaby znacząco ograniczyć swobodę wypowiedzi przesłuchiwanych".
Do tej pory był papieskim przedstawicielem w Argentynie, a wcześniej m.in. w Panamie.
Blisko 390 mln wyznawców doświadcza "wysokiego poziomu prześladowań i dyskryminacji".
I to mimo amerykańskich ceł. Wyniosła ona blisko 1,2 bln dolarów.
Potrzebne środki dla ponad 4 mln najbardziej potrzebujących osób.