Rodzice nie są w stanie kontrolować dostępu swych dzieci do treści medialnych. Istniejące już systemy ochrony nieletnich są nieskuteczne albo zbyt trudne w obsłudze – wynika z raportu przygotowanego na zlecenie amerykańskiego episkopatu.
Dokument podkreśla, że w aktualnej sytuacji rodzice nie mogą realizować rodzicielskich praw i obowiązków. O wychowaniu ich dzieci w dużej mierze decyduje za nich przemysł medialny. 80 proc. Amerykanów oczekuje jaśniejszych systemów kontroli od strony samych producentów. Niemal 60 proc. badanych domaga się również większego zaangażowania państwa w ochronę nieletnich. W raporcie podkreślono, że na dzisiejszym etapie rozwoju mediów elektronicznych skuteczna i łatwa w obsłudze kontrola rodzicielska telewizji czy internetu nie powinna stanowić już problemu.
„Jezus Chrystus, Syn Boży, Zbawiciel. 1700-lecie Ekumenicznego Soboru Nicejskiego (325-2025)”
Regulacje dotyczące małżeństw, należą do kompetencji państw członkowskich, ale...
"Pamiętamy ten moment, kiedy ludzie klękali tutaj na tym placu."
W tym mieście przyszły papież spędził dzieciństwo i młodość.