Wędkarz wyłowił z morza półtoraroczne dziecko

Gdyby pojawił się na miejscu minutę później, nie mógłby zauważyć dryfującego chłopca.

Sytuacja wydarzyła się pod koniec października w Nowej Zelandii. Guss Hutt, który spędzał wakacje na Matata Beach przyszedł  - jak każdego dnia - na ryby. Zanim zdążył rozłożyć się ze sprzętem, zauważył, że coś unosi się na falach. Pierwotnie pomyślał, że to lalka. Postanowił wyjąć ją z wody. Dopiero, gdy miał znalezisko w rękach, zrozumiał, że to nie lalka, a żywy chłopiec. 

Jak relacjonuje w rozmowie z "New Zealand Herald" wędkarz, gdyby przyszedł na miejsce minutę później nie mógłby dostrzec dziecka, bo chłopiec płynął wraz z falami w jednostajnym tempie. 

Zaraz po wyłowieniu dziecka, Hutt zaniósł je na pobliskie pole namiotowe. Okazało się, że maluch wymknął się nad ranem z namiotu, w którym spędzał wakacje razem z rodzicami, a następnie wszedł do wody i porwały go fale. Chłopiec miał ogromne szczęście.

«« | « | 1 | » | »»
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Pobieranie...

    Kalendarz do archiwum

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    28 29 30 31 1 2 3
    4 5 6 7 8 9 10
    11 12 13 14 15 16 17
    18 19 20 21 22 23 24
    25 26 27 28 29 30 1
    2 3 4 5 6 7 8
    2°C Środa
    wieczór
    2°C Czwartek
    noc
    1°C Czwartek
    rano
    2°C Czwartek
    dzień
    wiecej »