Nierówni wojewodzie

Centralizacja Polski to nie tylko ulokowanie urzędów w Warszawie. Nasz kraj jest zcentralizowany na poziomie województw. Czy federalizacja państwa cokolwiek by tu zmieniła?

Urząd pozawojewódzki

Siedziby większości służb podległych wojewodom znajdują się w stolicach województw. Jak obliczył Łukasz Zaborowski, na 255 takich instytucji tylko 6 rezyduje poza stolicami. Jeśli chodzi o instytucje kierowane przez marszałków województw, takie sytuacje mają miejsce w trzech przypadkach na 80. Impulsem rozwoju terenów znajdujących się dalej od centrów mogłoby być przeniesienie tam niektórych biur. – W każdym województwie jest ok. 40 instytucji rangi wojewódzkiej. Mówię o samych urzędach, działających względnie niezależnie od urzędów wojewódzkich i marszałkowskich. Daje to ogromne możliwości deglomeracji – proponuje ekspert.

Jak dodaje, jeszcze lepsze byłoby lokowanie poza stolicami instytucji świadczących usługi wyższego rzędu, jak uczelnie, ośrodki kultury czy punkty leczenia specjalistycznego. – Chodzi o wszystkie usługi publiczne skupiające wykwalifikowaną kadrę. Kiedy mamy ją na miejscu, może ona brać odpowiedzialność za rozwój regionu. Może podejmować inicjatywy gospodarcze czy społeczne. Czasem inwestor pojawia się w regionie, ale nie ma go kto obsłużyć i brakuje wykwalifikowanych pracowników, których mógłby zatrudnić – mówi Łukasz Zaborowski.

Rzeczpospolita federalna

W innym kierunku idą propozycje decentralizacji kraju, które podpisali w czerwcu samorządowcy związani w większości z Platformą Obywatelską. Podobne pomysły przedstawia od pewnego czasu stowarzyszenie Inkubator Umowy Społecznej, a także Fundacja Batorego, której postulaty idą najdalej. Zwolennicy decentralizacji proponują przeniesienie większej ilości władzy i podatniczych pieniędzy do samorządów. Ma temu służyć zmiana senatu w izbę reprezentującą samorządy czy wprowadzenie obowiązku konsultacji niektórych ustaw ze społecznościami lokalnymi. Samorządowcy domagają się prawa do „samodzielnego kształtowania polityki podatkowej”. Chcą też likwidacji urzędu wojewody (to przedstawiciel rządu w samorządzie), a także tego, by liczba kadencji władz samorządowych była nieograniczona (jedna z sygnatariuszek, Hanna Zdanowska, rządzi w Łodzi już trzecią kadencję).

Niektóre z propozycji Fundacji Batorego stworzyłyby z Polski – będącej zgodnie z konstytucją państwem jednolitym – federację. Postulaty fundacji to m.in. prawo czasowego wetowania ustaw przez lokalne władze, posiadania przez miasta własnej policji mającej większe kompetencje niż dzisiejsza straż miejska, a także likwidacja ministerialnych podstaw programowych nauczania i tworzenie ich przez samorządy. Pomysł wzbudza jednak wiele kontrowersji. Z całą pewnością wzmocniłby politycznie lokalnych włodarzy. Nie widać w nim jednak propozycji, które pomogłyby rozwinąć się terenom leżącym poza dużymi miastami.•

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg
Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Kalendarz do archiwum

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
27 28 29 30 31 1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
1 2 3 4 5 6 7
12°C Środa
dzień
13°C Środa
wieczór
11°C Czwartek
noc
9°C Czwartek
rano
wiecej »