Marek Kuchciński (PiS) został w środę nowym wicemarszałkiem Sejmu. Zastąpi na tej funkcji Krzysztofa Putrę, który zginął w katastrofie prezydenckiego samolotu koło Smoleńska.
Kandydaturę Kuchcińskiego w porannym głosowaniu poparło 389 posłów, 5 było przeciw, nikt nie wstrzymał się od głosu. Wymagana do wyboru większość wynosiła 198 głosów.
Nowy wicemarszałek jest politykiem ze ścisłego kierownictwa PiS. Przez wiele lat był wiceprezesem partii, za rządów PiS, w czasie współpracy koalicyjnej tego ugrupowania z Samoobroną i LPR, był szefem klubu. Mówi się o nim, że należy do tzw. zakonu PC, czyli ludzi najbliższych prezesowi PiS Jarosławowi Kaczyńskiemu.
Przedstawiając kandydaturę Kuchcińskiego, szef klubu PiS Mariusz Błaszczak powiedział w środę m.in. że pracuje on w Sejmie od 2001 r., ma bogate doświadczenie zawodowe i parlamentarne, był m.in. radnym Rady Miejskiej w Przemyślu oraz wicewojewodą podkarpackim.
Błaszczak dodał, że Kuchciński jest "człowiekiem o bogatej karcie opozycyjnej". Jak zaznaczył, w latach 80. działał w Ogólnopolskim Komitecie Oporu Rolników. Przypomniał, że Kuchciński współpracował z podziemnym pismem OKOR "Solidarność rolników", od 1982 roku działał w pierwszym w Polsce duszpasterstwie rolników w Krasiczynie, był też współtwórcą pierwszych audycji podziemnego radia Solidarności w Przemyślu.
Kuchciński - według Błaszczaka - odznacza się wybitymi zdolnościami organizacyjnymi, jest człowiekiem prawym i gwarantuje, że godnie zastąpi Krzysztofa Putrę w Prezydium Sejmu.
Krajewski: podpisano rozporządzenie o zakazie importu żywności z niedozwolonymi pestycydami spoza UE
Tak zdaje się uważać wicepremier, minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski.
Zarzucił Unii Europejskiej, że nie przestrzega umowy handlowej ze Stanami Zjednoczonymi.
Łącznie na tym etapie prac odkryto dwie mogiły zbiorowe i jeden grób indywidualny.
W Australii dzieci przystępują do bierzmowania przed pierwszą komunią
Zdecydowała o tym KE pomimo zaskarżenia umowy przez PE do Trybunału Sprawiedliwości UE.
Polacy po 65. roku życia spędzają mniej lat w dobrym zdrowiu niż przeciętny mieszkaniec UE.